Stack – budujemy… kupę. Taką z kwadratów!

0
595

Tytuł tego wpisu mógł Wam nieco obrzydzić Stack, ale kiedy raz zagracie w tę produkcję, prawdopodobnie zupełnie o tym zapomnicie. Nowe dzieło Ketchappa teoretycznie nie oferuje czegoś zupełnie nowego, ale mogę zagwarantować, że potrafi skutecznie poradzić sobie z nudą.

Tylko, bardzo proszę, nie śmiejcie się – w Stack budujemy tytułowy stos, kupkę, albo jak kto woli, wieżyczkę. Wszystko sprowadza się do umieszczania figur, które non-stop przemieszczają się po ekranie. Wydaje się to proste i w sumie do najtrudniejszych nie należy. Oczywiście, tylko my mamy wpływ na to, jak długo będziemy tworzyć budowlę z większych elementów.

stack

Ludzie z Ketchappa wymyślili to sobie tak: kiedy nie udaje nam się umieścić danej figury idealnie na miejscówce, wystający fragment zostaje usunięty. Siłą rzeczy, od następnego razu musimy radzić sobie z mniejszymi kształtami i tak aż do momentu, w którym po prostu nie zmieścimy jednego wirtualnego obiektu na drugim.

Nie będę rozpisywał się o grafice czy o dźwiękach. Stack na pewno wyglądem mnie nie zawiódł, a jeśli chodzi o muzyczkę towarzyszącą rozgrywce, jest ona kojąca, dzięki czemu pomaga nam odprężyć się przez dłuższy lub krótszy czas.

stack1

Stack zawiera reklamy, ale nic poza nimi nie powinno Was denerwować. Możecie być przekonani, że nie zastaniecie tu dodatkowych „bohaterów”, teł i tym podobnych. Co za tym idzie – nie ma też wirtualnej waluty, która mogłaby trochę zabić monotonię, ale jednocześnie wprowadziłaby pewnie sporo niepotrzebnego zamieszania.

Długo zbierałem się do przetestowania Stack, ale szybko okazało się, że diabeł nie okazał się tak straszny, jak go malują. Ba, nawet nie okazał się diabłem, a piękną blondynką o figurze supermodelki. Nie, absolutnie nie przesadzam. Ketchapp tym razem trafił w mój gust w stu procentach. Mam wreszcie w co grać, kiedy wyjątkowo mi się nudzi, a brakuje mi czasu na odpalenie czegoś bardziej skomplikowanego.