Splash: Underwater Sanctuary – podwodny, fascynujący świat

0
1095

Niektóre osoby mogą patrzeć w akwaria godzinami, natomiast dla innych jest to wyjątkowo nudne zajęcie. Aplikacja mobilna o nazwie Splash: Underwater Sanctuary została stworzona przede wszystkim z myślą o miłośnikach podwodnego świata, choć jestem przekonany, że przekonają się do niej także i ci, dla których ryby stanowią przede wszystkim dobry pomysł na niedzielny obiad.

Powstało już bardzo wiele produkcji mobilnych, pozwalających na stworzenie własnego, wirtualnego akwarium. Mimo że  Splash: Underwater Sanctuary po części także się do nich zalicza, moim zdaniem, oferuje znacznie więcej niż inne podobne aplikacje. I co najważniejsze – mamy tutaj do czynienia z fabułą i głównym bohaterem, co jak najbardziej jest wyjątkiem.

splash

W grze  Splash: Underwater Sanctuary kierujemy małym żółwikiem, który został wysłany przez ojca w najdalsze zakątki oceanu. Jak dowiadujemy się z krótkiej historii obrazkowej, ojciec małego „skorupiaka” zdecydował się na taki krok, ponieważ liczy na to, że dzięki jego decyzji potomek nauczy się życia i pozna wszystkie aspekty podwodnej rzeczywistości.

Nasze zadanie w opisywanej apce jest stosunkowo bardzo proste – musimy opiekować się stworzonkami mieszkającymi pod wodą. Oczywiście, dla urozmaicenia, przygotowano dla nas ogromną ilość gatunków do odkrycia, dzięki czemu cały czas mamy ręce pełne roboty i nie możemy narzekać na nudę.

splash1

Przede wszystkim w Splash: Underwater Sanctuary liczy się odpowiednie karmienie naszych podopiecznych. Kiedy już dana rybka wydorośleje, możemy skrzyżować ją z inną i tym samym samym „wyprodukować” nowego członka oceanicznej społeczności. Podobnie ma się sprawa z roślinami. Pierwsze dostajemy w formie „gotowca”, ale z kolejnymi musimy już kombinować we własnym zakresie.

Chociaż wydawać by się mogło, że zwierzaki nie potrzebują pieniędzy, w  Splash: Underwater Sanctuary wirtualna waluta jest bardzo istotna. To dzięki niej kupujemy karmę dla rybek, a także stać na nas zdobywanie punktów doświadczenia, czyli ogólny rozwój. Po co to wszystko? Złośliwi powiedzieliby, że zupełnie po nic. Ja jednak będę bronił gry z tego wpisu. Moim zdaniem, świetne odpręża i jest taka, jak być powinna, czyli niezobowiązująca, spokojna i pełna możliwości.