Spellstone – nieskomplikowana karcianka, która potrafi zabić nudę

0
873

Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy gracz ma takie same potrzeby. Jedni lubią non-stop uderzać przeciwników, natomiast inni wolą mniej akcji, natomiast więcej kombinowania i strategicznego podejścia. Szczerze mówiąc, nie wiem, do którego z tych dwóch typów bardziej pasuje gra Spellstone. Jeżeli jednak macie ochotę na coś wciągającego, karcianego i nie do końca skomplikowanego, chyba trafiliście najlepiej jak się da!

Gry karciane bardzo często kojarzą się nam z zagmatwanymi zasadami, wieloma wariantami zabawy i tak dalej, i tak dalej. Owszem, podobnie jak w każdej innej podobnej produkcji, w Spellstone też musimy przełączyć się na taktyczny tryb. Bez odpowiedniej strategii ciężko tu o cokolwiek, ale – mimo wszystko – łatwo załapać podstawy, a to przecież jest kluczowe.

Samouczek dokładnie wyjaśnia mechanizm pojedynków, ale nie zaszkodzi także tutaj nieco o nim napisać. Mecze rozgrywają się w systemie jeden na jednego. W każdej rundzie można wystawić tylko jedną kartę i zadać ciosy tylko tymi, które znajdują się na stole. Jeżeli przeciwnik, albo my, nie mamy żadnej aktywnej jednostki, obrażenia zadawane są bohaterowi. Jego śmierć oznacza koniec zabawy, czyli inaczej mówiąc – zwycięstwo bądź porażkę.

Akcja Spellstone rozgrywa się w świecie fantasy, gdzie nie brakuje różnorakich stworów, mocy specjalnych i tym podobnych. Jeżeli lubicie tego typu klimaty, na pewno w tym przypadku narzekać nie będziecie. Zresztą, jak widać na screenach, świat gry pełen jest dodatków i iście baśniowych elementów, które nie tylko dobrze się prezentują.

Każdy wygrany przez nas pojedynek przybliża nas do kolejnego poziomu doświadczenia. Raz na jakiś czas możemy też otrzymać nowe karty do zestawu czy też sztabki złota. Te ostatnie pełnią rolę wirtualnej waluty i możemy dzięki nim robić zakupy w sklepie prowadzonym przez sympatycznego, zielonego goblina.

Czy w Spellstone występują mikropłatności? Tak i – jak to w karcianach – pełnią one dość istotną rolę. Warto przy okazji wspomnieć też o tym, że mamy tutaj do czynienia z limitem, który uniemożliwia nam długą zabawę.