Spartan Combat – trzystu łuczników i niecodzienni przeciwnicy

0
369

Spartanie od zawsze kojarzą mi się z dobrze zbudowanymi, silnymi mężczyznami, którzy większość swojego ciała ukrywają pod ciężkimi, bardzo trwałymi zbrojami. Wydawało mi się jednak, że owi wojownicy znani byli przede wszystkim z walki wręcz, a nie rozwiązywania konfliktów za pomocą łuków. Moje podejście do tej kwestii zmieniła dopiero apka o nazwie Spartan Combat dostępna w Google Play całkowicie za darmo.

Spartan Combat nie rozprawiamy się z tradycyjnymi przeciwnikami występującymi zazwyczaj w grach osadzonych w starożytności. W tym przypadku przychodzi nam po prostu zmierzyć się z nieco bardziej niekonwencjonalnymi rywalami takimi jak, między innymi, ludzie lodu czy niezwykle niebezpieczni zieloni orkowie.

Rozgrywka podzielona jest w grze na wojny z konkretnymi rasami, natomiast te z kolei dzielą się na dni bitewne. Od czasu do czasu dostanie się do konkretnej planszy skutkuje dodaniem lepszych narzędzi obronnych oraz power-upów. Zazwyczaj jednak ukończenie danego levelu wiąże się z odblokowaniem kolejnego i tak aż do samego końca, czyli co najmniej kilkadziesiąt razy.

Zadanie stojące przed nami w Spartan Combat nie jest niczym trudnym. Tak przynajmniej wydaje się na pierwszy rzut oka. Przychodzi nam tu bowiem wcielić się w postać łucznika stojącego na wieży i strzelać do wszystkich rywali stojących na naszej drodze. Niektórych rywali możemy pokonać trzema bądź czterema ruchami, ale nietrudno spotkać też takich, którzy są dużo silniejsi.

Zabicie każdego wroga powiększa nasze konto zawierające diamenty oraz złote monety. Mimo że autorzy apki dali nam możliwość skorzystania z mikropłatności, absolutnie nie jest to konieczne do tego, aby zrealizować stojący przed nami cel. Ceny dodatkowych przedmiotów nie są co prawda wyjątkowo tanie, lecz bez najmniejszego problemu można na nie zarobić.

Interfejs gry jest bardzo przejrzysty. Zawiera tylko to, co potrzebne, pomijając całkowicie mniej przydatne funkcje, jakich pełno można znaleźć w podobnych produkcjach. Jeśli chodzi o sterowanie w Spartan Combat, sprawa ma się bardzo podobnie – bez zbędnych „ceregieli”, czyli inaczej rzecz ujmując, wszystko możemy załatwić jednym palcem.

Audiowizualnie opisywany tytuł nie należy do najlepszych w swojej klasie. Moim skromnym zdaniem niewiele brakuje mu jednak do ideału minimalizmu. Na pewno dużo lepiej od dźwięków wypada grafika, choć i w tej pierwszej sprawie nie można mieć jakichś większych zastrzeżeń.