Smurfs Epic Run – smerfy z turbodoładowaniem

0
711

Wiedzieliście, że moda na bieganie dotarła nawet do krainy smerfów? Niestety, Śpioch, Papa Smerf, Ważniak i reszta brygady nie zaliczają kilometrów tylko dla zabawy. Czasem zmuszeni są uciekać przed Gargamelem i jego śmiercionośnymi wynalazkami. Tak jest właśnie w produkcji Smurfs Epic Run, za stworzeniem której stoi Ubisoft.

Smurfs Epic Run uciekamy przed swego rodzaju pyłem… z gumy balonowej. Nie będziemy wnikać, dlaczego jest on  niebezpieczny, ale wierzmy na słowo, że rzeczywiście taki jest i faktycznie biegając smerfami i unikając różnego rodzaju przeszkód, wyświadczamy im niemałą przysługę.

smurfs

Ubisoft nie mógłby wypuścić na rynek zwykłego runnera. Zdecydował się więc na przygotowanie rozgrywki, mającej bez dwóch zdań wszystko, co dobra zręcznościówka, a do tego postarał się o kilka zupełnie świeżych pomysłów, których trudno nie zaliczyć do udanych.

Opisywana gra podzielona jest na etapy. Ratujemy w nich napotkanych, uwięzionych kolegów, zbieramy monety i korzystamy z baśniowych, grzybkowych trampolin. Odnalezione przez nas smerfy nie tylko umożliwiają zdobycie dodatkowych punków doświadczenia i gwiazdek, lecz również służą w kolejnych planszach.

Warto odnotować fakt, że bohaterowie występujący w Smurfs Epic Run mają różne umiejętności specjalne. Dodatkowo – każdemu z nich możemy dokupować specjalne pierścienie i inne pomocne gadżety, pozwalające, na przykład, na zmniejszenie ilości zużywanej energii bądź powiększenie dorobku pieniężnego na koncie.

Nie można napisać, że Smurfs Epic Run ewidentnie stworzono tylko dla pieniędzy. Spokojnie można dobrze się bawić, nie zaglądając do portfela i nie korzystając z karty kredytowej. Owszem, jest w takim przypadku trochę trudniej, ale przecież zbyt łatwo też nie mogłoby być.

Czego może Wam zabraknąć w Smurfs Epic Run? Raczej niczego. Grafika jest świetna, przygotowane levele zróżnicowane i zajmujące czas, a urozmaiceń jest na tyle dużo, że nie ma możliwości, by się nudzić. Mówiąc prościej – Ubisoft znów stworzył zręcznościówkę, której nie chce się za żadne skarby wyłączać! Gdyby tylko nie