Slide the Shakes – siuuuuuuuum i shake podany!

0
519

Zawsze byłem pełen podziwu dla barmanów, którzy potrafią przygotowywać drinki, rzucając shakerami albo potrafią efektownie podpalać alkohol i tak dalej, i tak dalej. Podobno takich sztuczek potrafi nauczyć się każdy, ale już nie wszyscy są w stanie podać klientowi szklankę z trunkiem, szurając nią po blacie. Chcecie przekonać się o tym na własnej skórze? To zagrajcie w Slide the Shakes!

Gierka Slide the Shakes to z jednej strony prościutka propozycja na zabicie nudy, a z drugiej – całkiem wciągająca bestia, której niewiele można zarzucić. Zanim wziąłem się za nią, nie miałem bladego pojęcia, jak wiele frajdy może sprawiać podawanie shake’ów. A teraz nawet trenuję pewne sztuczki w domu, na czym cierpią stare naczynia w mojej kuchni.

drink

W opisywanej produkcji znajdziecie ponad 125 poziomów. Każdy z nich podzielony jest na etapy. Ukończenie wszystkich z nich pozwala na dostanie się do kolejnego levelu i tak aż do samego końca. Szkopuł polega na tym, że rozbicie szklanki w którejkolwiek próbie wymusza na nas rozpoczęcie danego wyzwania od samiutkiego początku. Na szczęście, ta sama reguła nie tyczy się mniejszych lub większych błędów, po których nie ma strat w wyposażeniu wirtualnego baru.

Sterowanie nie mogło być inne. W Slide the Shakes rysujemy poziome gesty na ekranie, co pozwala na wygodne operowanie szybkością napoju. Oczywiście, wraz z naszym postępem pojawia się coraz więcej innego rodzaju utrudnień, na przykład, oblodzenia albo blaty podzielone na małe fragmenty. Wszystko to sprawia, że – wbrew pozorom – dzieło studia Prettygreat nie jest wyjątkowo monotonne.

Skoro już mowa o dodatkach, nie można nie wspomnieć też o głównych bohaterach, czyli pysznych, płynnych deserach. Raz na jakiś czas odblokowujemy nowe z nich, a co za tym idzie – możemy zapoznać się z fajnymi przepisami, które nadają się do wykorzystania w domowym zaciszu.

Slide the Shakes pobierzecie z Google Play za darmo. Jedyna płatna rzecz to w tym przypadku funkcja pomijania poziomów. Jeden „skip” to nieco ponad 3 złote. Dużo czy nie – oceńcie sami.