Skull Legends – defensywa w trójwymiarze [VIDEO]

0
440

Gry obronne potrafią wciągnąć na wiele godzin, ale w ostatnim czasie zdecydowanie brakuje im świeżości. Prawdopodobnie większość z Was zgodzi się z każdym z tych twierdzeń. Myślę także, że opisywana w tym wpisie produkcja o nazwie Skull Legends będzie przez wielu uważana za prawdziwe wybawienie w świecie pełnym nic nieznaczących podróbek.

Jeżeli „liznęliście” w swoim życiu chociaż odrobiny angielskiego, a to niemalże pewne, domyśliliście się już, że w Skull Legends przychodzi nam przede wszystkim spotykać trupie czaszki. O fabule nie ma co zbyt wiele pisać, ponieważ w tym przypadku nie jest prawie w ogóle oryginalna. Ot, kolejna historia mówiąca nam o inwazji umarlaków i jednej dzielnej postaci, która postanawia położyć kres wszelkim niebezpieczeństwom czyhającym na wszystkich żywych mieszkańców naszej planety.

Opisywana gierka to tower defense, a więc w każdej planszy skupiamy się na tym, by nie dopuścić rywali do określonego miejsca. Swoje defensywne umiejętności wykazujemy tym razem nie za pomocą armat, a tradycyjnych łuków. No, nie do końca tradycyjnych, bo poza tymi stworzonymi z naturalnego drewna mamy tutaj do czynienia również ze sprzętem z ognia, lodu i błyskawic.

Skull Legends wyróżnia się głównie tym, że atakujemy w nim swoich rywali z perspektywy pierwszej osoby. Dla strzelanek nie jest to nic nowego, ale dla gier obronnych zdecydowanie tak, ponieważ w nich przede wszystkim dominuje dwuwymiarowy widok, gdzie gracz ma pełny obraz na całość planszy, a nie tylko miejsca dosięgane przez wirtualny wzrok.

Liczba poziomów w grze na pewno nie sprawi, że bardziej doświadczeni gracze padną z wrażenia na kolana. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w Skull Legends każde wyzwanie możemy ukończyć w trzech trybach trudności, a to wcale nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Szczerze powiedziawszy, problemy w moim przypadku zaczęły pojawiać się w trzecim etapie. Na szczęście, jakoś się z nimi uporałem. A wszystko dzięki dodatkom.

Dostępny w apce sklepik pozwala nam wyposażyć się w specjalne strzały, swego rodzaju granaty, a także nowe łuki i inne elementy wyposażenia. Ceny, jak to one, mogłyby być nieco niższe. Warto jednak podkreślić, że nie są wzięte z kosmosu, co oznacza, że jeżeli wystarczająco mocno się postaramy, będziemy mogli kupić sobie to, co tylko nam się żywnie podoba.

Czy grafika w Skull Legends zrobiła na mnie jakieś wrażenie? Powiem tak – na pewno nie nazwałbym jej perfekcyjną, ale dobrą i miłą dla oczu – zdecydowanie tak! Screeny najlepiej dadzą Wam do zrozumienia czy mam rację, czy też nie. Moje dalsze komentarze są już zbędne.