Skiing Yeti Mountain – zima już za Wami tęskni!

0
454

Astronomiczna jesień dopiero co się rozpoczęła, a w Google Play małymi kroczkami zaczyna przypominać się nam o zimie. Co prawda, śnieg za oknami na razie nam nie grozi, ale jeżeli jesteście miłośnikami nart i tęsknicie za białym puchem, produkcja Skiing Yeti Mountain powinna Wam się spodobać.

Każdy, kto umie jeździć na nartach, na pewno doskonale pamięta pierwsze lekcje. Na szczęście, w Skiing Yeti Mountain nie będziecie musieli wielokrotnie wstawać, wkurzać się i rozpoczynać trasy od nowa, by nauczyć się podstaw. A wszystko to dlatego, że system sterowania jest w tym przypadku wyjątkowo prosty, gdyż polega jedynie na przeciąganiu palcem po ekranie.

ski

Pierwsze kroki, a raczej zjazdy, w Skiing Yeti Mountain przychodzi nam wykonywać w towarzystwie pikselowych ludzików. Jeden z nich wprowadza nas w technikę jazdy slalomem, a drugi dokłada do tego wszystkiego czasu i każe nam zasuwać tak szybko, jak tylko jesteśmy w stanie.

Mimo że gra podzielona jest na etapy, w ogóle się tego nie odczuwa. Po ukończeniu jednego wyzwania pojawia nam się na ekranie podsumowanie, a następnie od razu możemy zdecydować się na dalszą jazdę. Jest to wyjątkowo wygodne rozwiązanie, gdyż wcale nie musimy non-stop cofać się do ekranu głównego. No, chyba że będziemy chcieli zmienić tryb albo strój naszego bohatera.

ski1

Dzięki śrubowanym rekordom i pokonywanym kilometrom zdobywamy punkty doświadczenia. Pozwalają nam one zyskiwać nowe stopnie wtajemniczenia i umożliwiają dostęp do trybów Endless oraz Hardcore. Jeszcze Wam mało? Autorzy Skiing Yeti Mountain widocznie to przewidzieli, bowiem dodali do wszystkiego wirtualną przymierzalnię, gdzie możemy zmieniać wygląd, kiedy zdobędziemy nową kurtkę, narty i tak dalej.

Nie można Skiing Yeti Mountain nazwać wyjątkowo wyszukaną produkcją. Moim zdaniem, mimo wszystko, jest ona udana i – co najważniejsze – znakomicie spędza się z nią wolny czas. Oczywiście, zrozumiem, jeśli powiecie, że nie chcecie jeszcze myśleć o zimie. Liczę jednak na to, że i tak skusicie się na małe szaleństwo na wirtualno-pikselowym stoku.