Ski Safari 2 – darmowy sequel narciarskiego runnera

1
510

Wszystko wskazuje na to, że w naszym kraju białe szaleństwo nie potrwa już zbyt długo, dlatego warto chwilkę przed przedwiośniem znaleźć coś typowo narciarskiego. Idealnym rozwiązaniem wydaje się produkcja Ski Safari 2. W porównaniu z pierwszą częścią, dostępna jest za darmo, a do tego oferuje coś znacznie więcej niż tradycyjną zabawę na nartach!

Poprzedniczka opisywanej gierki nie była droga. Do dzisiaj jej cena oscyluje w granicach czterech złotych, tak więc można bez dwóch zdań dojść do wniosku, że była dostępna dla każdego. Z Ski Safari 2 jest jeszcze lepiej, ale – niestety – nie obyło się bez mikropłatności.

Historia bohatera Ski Safari 2  nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości. Mogłaby tak naprawdę przytrafić się każdemu z nas. Otóż pewnego dnia lawina spada na drewniany domek, a wirtualna postać musi zrobić wszystko, by uniknąć śmierci. W tym celu szybko zakłada narty bądź deskę snowboardową i rusza przed siebie. Celu w stu procentach zrealizować jej się nie da, ale rozgrywka i tak świetnie zajmuje wolny czas i sprawia, że mamy ochotę na więcej i więcej!

Sterowanie w Ski Safari 2 to tylko dotykanie ekranu w momencie oddawania skoków oraz wykonywanie różnych śnieżnych tricków. W przypadku tych drugich wystarczy dłuższe przytrzymanie palca na wyświetlaczu, tak więc nie ma mowy o jakichś wyjątkowo skomplikowanych zasadach.

Misją jest zdobycie jak najwyższego rezultatu punktowego. Musimy zatem długo i efektywnie unikać przeszkód, robić wygibasy w powietrzu, a do tego wszystkiego… łapać zwierzęta. Uciekające przed lawiną stworzenia pomagają nam w trudnych sytuacjach, co sprawia, że można je śmiało nazywać swego rodzaju tarczami ochronnymi.

Wydaje się, że prawie żadna nowoczesna gra nie może istnieć bez mikropłatności i w przypadku Ski Safari 2 można tylko utwierdzić się w tym przekonaniu. Dodatków jest tutaj mnóstwo, a zadań pobocznych do wykonania jeszcze więcej. Niestety, spora ilość urozmaiceń wiąże się też z większymi wydatkami. Okej, można ciułać wirtualne monety, ale jak komuś się nie chce… cóż, musi wyciągać portfel i kropka!