Silly Sausage in Meat Land – rozciągliwy jamnik w akcji [VIDEO]

0
543

Kiedy patrzymy sobie na codzienność naszych zwierzaków, możemy dojść do wniosku, że nie mają one żadnych zmartwień, a jedyne, czego im potrzeba to spanie i jedzenie. Cóż, jednym słowem – sielanka. Zanim jednak pomyślicie sobie, iż fajnie byłoby być psem, zobaczcie pikselową produkcję Silly Sausage in Meat Land.

Studio Nitrome i jego gry zawsze robią na mnie dobre wrażenie. Bardzo lubię ich oryginalny wygląd oraz pomysłową rozgrywkę. Chociaż jestem przekonany, że wizualnie Silly Sausage in Meat Land nie wszystkim się spodoba, nie wydaje mi się, by chodził po tym świecie ktoś, komu przeszkadzałaby oferowana w apce zabawa.

Bohater produkcji z tego wpisu to zwyczajny jamnik. Ma cztery łapy, wydaje głośne „chał, chał”, kiedy coś go zainteresuje oraz robi wszystko, by jak najszybciej dotrzeć do budy i położyć się spać. Oczywiście, jest coś, co wyróżnia psa z gry Silly Sausage in Meat Land – jest on bardzo rozciągliwy, a więc może jedną cześć ciała zostawić w jednym miejscu, a drugą kilkadziesiąt metrów dalej.

Zdolność czworonoga bardzo łatwo wykorzystać w praktyce, ale potrzeba do tego przede wszystkim dobrego pomysłu. W każdym etapie dostępnym w Silly Sausage in Meat Land musimy dojść do domku bohatera, omijając przy tym najróżniejsze przeszkody. Warto dodać, że większość pułapek cały czas się porusza, przez co każdy ruch musi być dobrze przemyślany.

Rozgrywka w Silly Sausage in Meat Land nie jest podzielona w standardowy sposób. Nie przechodzimy tutaj z jednej planszy do drugiej, a po prostu kroczymy psem do samego końca wirtualnego świata, zahaczając od czasu do czasu o checkpoint, który można odblokować poprzez obejrzenie reklam lub wydanie konkretnej liczby diamentów.

Zielone kamyczki porozrzucane są po pieskiej krainie, dlatego też warto skupiać się na czymś więcej, niż ostatecznym celu. Niekiedy dotarcie do konkretnej błyskotki wymaga sporego poświęcenia, ale zdecydowanie warto to zrobić, gdyż tylko dzięki temu nasz mobilny „pieseł” może stać się dostatecznie bogaty.

Miłośnicy power-upów i zagmatwanych rozgrywek będą narzekać na to, że nie ma w Silly Sausage in Meat Land żadnych dodatków. Osobiście, w ogóle mi to nie przeszkadza. Najważniejsze, że gra porwała mnie bez końca i wiem, iż jeszcze sięgnę do niej więcej niż jeden czy dwa razy.