Sea Battle 2 – szkolne „statki” to najlepszy sposób na nudę!

0
1944

Na nudnych lekcjach grało się zwykle albo w statki, albo państwa-miasta. Ja zdecydowanie bardziej wolałem tę pierwszą zabawę i dlatego bardzo ucieszyłem się na wiadomość, że w Google Play pojawiła się produkcja Sea Battle 2. Jeżeli jeszcze w nią nie graliście, koniecznie wypróbujcie. Oczywiście, najlepiej z kolegą lub koleżanką!

Opisywana gra obudzi w Was wspomnienia ze szkoły, a jeżeli jeszcze do niej chodzicie, sprawi, że będziecie mogli poczuć „zeszytowy” klimat bez marnowania kartek papieru. Nie ma sensu zmyślać, że Sea Battle 2 prezentuje się znakomicie, bo wcale tak nie jest. Myślę jednak, że w trakcie rozgrywki nie będzie to dla Was wielkim problemem.

W porównaniu z pierwszą częścią, Sea Battle 2 jest zdecydowanie bardziej zagmatwane. Mamy więcej niż jeden tryb zabawy, możemy spersonalizować  swój profil gracza, a do tego dostajemy możliwość zabawy z komputerem albo prawdziwymi graczami. W tym drugim przypadku istnieją aż trzy różne opcje, tak więc z pewnością wybierzecie coś idealnego dla siebie.

Jeżeli chodzi o zabawę w pojedynkę, oferuje nam ona trzy poziomy trudności. Ten najłatwiejszy dla większości z Was nie będzie stanowił większego problemu, ale zupełnie na odwrót może być w przypadku rozgrywki „Hard”. Oponent potrafi w niej naprawdę zaleźć za skórę i nie wybacza nawet najmniejszego błędu.

Sea Battle 2 umożliwia grę z prawdziwymi rywalami albo na jednym urządzeniu, albo z wykorzystaniem łączności bezprzewodowej. Jeżeli gracie ze znajomym ze szkoły i nie macie połączenia z internetem, idealnie sprawdzi się w Waszym przypadku pojedynek Bluetooth. W innych okolicznościach dużo lepiej zagrać poprzez usługę Google Play Games, gdzie możemy stawiać czoła nie tylko ze znajomym, lecz również przypadkowym użytkownikom smartfonów.

Sterowanie i interfejs dostępny w Sea Battle 2 spisują się wzorowo. Nie można mieć w tej kwestii jakichkolwiek zastrzeżeń, a już na pewno nie na miejscu jest narzekanie. Jedyne, do czego można się przyczepić to mikropłatności, ale i one nie wydają mi się jakąś wyjątkową wadą. Nie trzeba bowiem w grze doładowywać punktów życia czy czegoś takiego, a możemy jedynie po prostu wykupić dostęp do jakichś nowych bohaterów, statków czy czatu z przeciwnikiem.