Scrubby Dubby Saga – słoneczko, palmy i kolorowe… mydełka

0
503

Nie możemy narzekać na pogodę za oknami, ale jeżeli jesteście ciepłolubni, prawdopodobnie brakuje Wam widoku błękitnego nieba, gorącego słoneczka i innych typowo wakacyjnych elementów. Chcecie wiedzieć, jak można sobie z tym poradzić? Proszę bardzo, zagrajcie w Scrubby Dubby Saga!

Opisywana produkcja to dzieło studia King. Dla niektórych z Was jest to z pewnością spora wada, dla innych – wręcz przeciwnie. Miałem obawy, czy znany producent przygotował coś nowego, czy może postanowił zafundować typowego odgrzewanego kotleta. Scrubby Dubby Saga na pewno tym drugim nie jest, ale do miana innowacyjnego projektu też wiele mu brakuje.

scurb

Akcja gierki rozgrywa się na piaszczystej plaży. Może są to Karaiby, może Hawaje – nie mam pojęcia. Musicie jednak wiedzieć przede wszystkim, że w Scrubby Dubby Saga w każdej planszy chodzi o łączenie kolorowych mydełek. Mają one różne kształty, a my musimy znajdować co najmniej trzy wyglądające tak samo.

Cele zmieniają się wraz z naszym postępem. Początkowo chodzi głównie o zniszczenie konkretnej liczby danych elementów. Z czasem do tego wszystkiego dochodzi konieczność ratowania wirtualnych przyjaciół, eliminowania przeróżnych osłon i tak dalej, i tak dalej. Nudzić się na pewno nie można, gdyż wyzwań jest naprawdę sporo. Niestety, King cały czas upiera się przy limicie żyć, co jest dużą przeszkodą, kiedy mamy ochotę pobawić się przez dłużej niż paręnaście minut.

Jeżeli widzimy taką potrzebę, możemy dokupować w grze przydatne power-upy. Mikropłatności wysysają z portfela jednorazowo od kilku do kilkuset złotych. Co za ulga, że akurat z tym można sobie poradzić. I co ciekawe – nawet w dosyć przyjemny sposób.

sc1

W Scrubby Dubby Saga dostępna jest zakładka „Quests”. Mamy w niej do wykonania rozmaite osiągnięcia, dzięki którym zdobywamy mobilne sztabki złota. Najpierw misje są dosyć proste, ale w późniejszym okresie zaczyna się to zmieniać. Jak się domyślacie, w nieco pozytywnym, a nieco negatywnym tego słowa znaczeniu.

Czy King odrobił lekcję z poprzednich wcieleń swoich dzieł i zmieścił w Scrubby Dubby Saga wszystko, co świetne? Nie, ale na pewno jest to jedna z lepszych układanek od tego studia. Będę do niej raz na jakiś czas wracał, starając się utrzeć nosa znajomym z Facebooka!