Score! Hero – to ja będę następcą Lewandowskiego!

0
760

Prawdopodobnie jest już za późno, byście rozpoczęli piłkarską karierę. Możecie jednak dać sobie jeszcze szansę w Score! Hero. Tym razem nie będzie kopaniny przez dziewięćdziesiąt minut. Po pierwsze i najważniejsze – będziecie musieli wykazać się sportową inteligencją i nieprzeciętnym zmysłem piłkarza!

W gierce Score! Hero kierujemy poczynaniami wirtualnego zawodnika, którego możemy nazwać w dowolny sposób. Chcecie zdecydować się na wpisanie własnego nazwiska na koszulce? Nie będzie to oryginalne, ale żaden problem. Nikt nie będzie jednak bronił Wam także stworzyć mobilnego Bońka czy Carlosa.

score

Karierę piłkarza z Score! Hero śledzimy od samych początków. No, może nie do końca, gdyż zaczynamy mu towarzyszyć dopiero wtedy, gdy odnosi pierwsze sukcesy i zaczynają nim interesować się kluby z zagranicy. Fajną sprawą jest to, że sami możemy wybierać oferty, a nie godzić się na pierwszą lepszą. Recz jasna, na szybki kontrakt z Barceloną czy Realem nie ma co liczyć.

Opisywana produkcja wymaga od nas czegoś bardziej skomplikowanego, niż umiejętnego wykorzystywania dotykowych przycisków. Wszystkie ruchy, czyli podania oraz strzały, wykonujemy, rysując na ekranie linię lotu piłki. Sami decydujemy o tym, czy zaliczać asysty, czy bramki. Musimy jednak liczyć się z konsekwencjami niepowodzeń. Każda porażka to strata jednego serduszka, a ich zupełny brak zmusza do pauzowania na ławce rezerwowych.

score1

Podczas meczów oglądamy tylko kluczowe akcje. Kiedy natomiast przychodzi czas na podjęcie decyzji, wszystko jest pauzowane, byśmy mieli niezbędną chwilę do namysłu. Niestety, początki są dosyć trudne, bo trzeba „wyczuć” mobilnych oponentów. Później za to wzrasta poziom trudności, co wcale nie jest lepszą wiadomością.

Możliwość śledzenia kariery piłkarza, przeżywania z nim wzlotów i upadków jest świetną sprawą i na pewno każdemu fanowi piłki nożnej bardzo się spodoba. Nie zabrakło w Score! Hero też nieco pozaboiskowych wątków, na przykład, zmiany fryzury, butów do gry i tak dalej. Okej, okej – wiąże się to z wydawaniem pieniędzy, ale przecież „kopacze” na brak gotówki raczej nie narzekają! 🙂