Run Run Super V – nowa odmiana Power Rangersów

0
431

Power Rangersi byli w latach dziecięcych idolami wielu moich rówieśników. Obecnie chyba nie cieszą się oni tak dużą popularnością, ale gdzieniegdzie cały czas można zobaczyć plastikowe figurki z ich podobiznami, kubki dla dzieci czy inne tego typu gadżety. No i w Google Play także nieraz pojawiają się różnego rodzaju „podróbki” dzielnych obrońców naszej planety. Ostatnio, na przykład, wśród nowości znalazło się miejsce dla zręcznościówki Run Run Super V.

Mimo że ostatnio runnerów jest jakby trochę mniej, raz na jakiś czas warto zainteresować się nowościami z tego gatunku. Niestety, Run Run Super V okazał się w pewien sposób niewypałem. Dlaczego? Bo chociaż oferuje całkiem fajną zabawę, ze względu na masę technicznych błędów nie można nawet „liznąć” tego, co dla nas przygotowano. A to chyba najgorsza rzecz pod słońcem!

W Run Run Super V sterujemy jednym z członków tytułowej „Super V”. Nasz cel polega na unikaniu przeszkód, zbieraniu monet i skakaniu na głowy napotkanych przeciwników. Same rezultaty dystansowe to jednak nie wszystko, co powinno nas tu interesować. Twórcy gierki przygotowali bowiem także tryb, gdzie mechaniczne roboty walczą ze sobą na śmierć i życie. Może to trochę dziecinne, ale mnie taka bijatyka wyjątkowo się spodobała!

Dzięki temu, że poza walką z nieprzyjaciółmi, możemy w Run Run Super V kupować nowe stroje dla wirtualnych postaci i ulepszać posiadane przez nich umiejętności, na pewno nie narzekalibyście na nudę przez bardzo długi czas. Celowo – niestety – musiałem napisać to w trybie przypuszczającym. A to dlatego, że gra z tego wpisu jest pełna błędów. I to takich, których po prostu nie można wybaczyć.

Wady runnera dostrzeżecie od samego początku. W moim przypadku aż trzy razy trzeba było podchodzić do samouczka, by udało się go ukończyć. Wcześniej niby robiłem wszystko, jak trzeba, ale na końcu zamiast gratulacji… widziałem na ekranie własną tapetę i znajdujące się na niej ikonki.

Można by pisać na temat wad w Run Run Super V jeszcze bardzo długo. Bo gra nie dość, że lubi się wyłączać, ma również skłonności do przycinania się albo niereagowania na wykonywane przez nas ruchy palcami. Pozostaje zatem chyba mieć tylko nadzieję, że wszystkie niedociągnięcia wkrótce odejdą w zapomnienie.