Roost Riders – zwierzaki mówią: stop niewolnictwu!

0
416

Większość gier traktujących o uciekających zwierzakach opowiada nam o czasach współczesnych. Większość, z wyjątkiem runnera o nazwie Roost Riders, którego akcja rozgrywa się w dalekiej przyszłości, gdzie na świecie na próżno szukać zwykłych ludzi, natomiast nie brakuje miejsca dla apodyktycznych i niekoniecznie milusińskich futrzaków.

Futurystyczna wizja świata autorów Roost Riders jest dość niepokojąca. Pewne złe ptaszysko stara się przejąć kontrolę nad wszystkimi zwierzętami, jakim tylko udało się przetrwać na naszej planecie. Ludzie natomiast albo już nie istnieją, albo pomagają wspomnianemu wodzowi w zdobyciu całkowitej władzy nad światem.

Sytuacja wydaje się być beznadziejna. Na szczęście, grupa futrzaków postanawia zrobić porządek z nieodpowiednim traktowaniem i stara się uciec ze szponów czarnego charakteru. Jak to w runnerach bywa, ich starania zawsze kończą się w ostateczności niepowodzeniem. Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie warto wcielić się w jednego ze zwierzaków i nie pomóc mu chociaż przez jakiś czas poczuć smaku wolności. Co to, to nie!

roost

Roost Riders na początku skorzystać możemy z usług sympatycznego jasnego lisa o pseudonimie Marty McFoxWraz ze zdobywaną przez nas kasą istnieje możliwość wykupienia nowych bohaterów, na przykład, pumy, słonia czy też bobra. Mimo że każda z wymienionych postaci wygląda zupełnie inaczej, tak naprawdę niczym szczególnym nie wyróżnia się na tle swoich kolegów. Pytanie więc czy jest sens wydawać na bohaterów zebrane pieniążki. Moim zdaniem, nie.

Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na to, że możemy kasę przeznaczyć na dużo praktyczniejsze i – co najważniejsze – pomocne narzędzia, takie jak chociażby spowalniacz czasu, dodatkowe turbodoładowanie oraz magnes na wirtualne monety, który przyciąga dla nas wszystkie błyskotki, jakie tylko znajdują się w zasięgu naszego wzroku.

roost1

Roost Riders staramy się bić rekordy punktowe. Aby jak najlepiej poradzić sobie z tym zadaniem, musimy omijać przeróżne przeszkody, które występują w postaci drzew, bramek skalnych i tym podobnych. Zadanie wydaje się proste, ale myślę, że nawet nieco bardziej doświadczonym „runnerowcom” może przysporzyć niemałych problemów.

Warto na koniec jednak wspomnieć, że w przypadku niepowodzenia piętnaście razy skorzystać można ze specjalnego serduszka, które przedłuża życie naszemu zwierzakowi. Po wyczerpaniu limitu tego bonusu możemy – rzecz jasna – go dokupić, ale potrzebne są nam do tego już nie wirtualne, lecz prawdziwe pieniądze.