Roller Rider – gaz do dechy i na molo!

0
621

Pamiętacie, jak jakiś czas temu pewien szaleniec postanowił wjechać sobie samochodem na sopockie molo? Podejrzewam, że trudno o tym zapomnieć. Oczywiście, nie pochwalam zachowania wspomnianego pana kierowcy, ale domyślam się, że jazda pojazdem otoczonym wodą morską już nieraz Wam się śniła. I właśnie dlatego jestem zdania, że ścigałka o nazwie Roller Rider przypadnie Wam do gustu, mimo że zdecydowanie nie jest pozbawiona wad.

Roller Rider przychodzi nam wcielić się w postać właściciela pewnego żółtego samochodu, który na pozór wygląda na totalny zabytek, jednak na trasie potrafi „przygazować” i osiąganą przez siebie prędkością wygrać niejeden wyścig.

 Niestety, już na wstępie muszę Was zmartwić – nie mamy możliwości zmiany wirtualnego auta. Zamiast tego autorzy apki umożliwili nam zmianę koloru karoserii oraz wybór różnych części poprawiających osiągi posiadanej przez nas maszyny. Z upgrade’m wiąże się tylko jeden problem – nie można dostać się do niego z menu głównego. Trzeba najpierw ukończyć jakiś wyścig i dopiero wówczas mamy możliwość wydania mobilnych pieniędzy. Dlaczego tak jest? Szczerze mówiąc, ciężko jest mi znaleźć sensowne wytłumaczenie.

Nasze główne zadanie w  Roller Rider – co już w jakimś stopniu Wam zdradziłem – polega na braniu udziału w wyścigach. Nie zawsze oznacza to jednak rywalizację z kilkoma kierowcami. W zależności od planszy przychodzi nam niekiedy stanąć łeb w łeb tylko z jedną osobą, natomiast czasem przejść musimy także coś na zasadzie „wyścigu z czasem”, w którym zbieramy dodatkowe sekundy porozrzucane po planszy i próbujemy dotrzeć do celu przed upływem narzuconego na nas limitu.

Akcja produkcji toczy się w różnych miejscach. Na początku jest to wspominane już przeze mnie molo. Jest ono zbudowane z drewna, jednak nawet po zniszczeniu bocznych zabezpieczeń ciężko z niego spaść. No chyba że naprawdę się o to postaramy. Wówczas mogę Wam zagwarantować, iż będziecie wielokrotnie zmuszeni wpadać do wirtualnej wody.

System sterowania w grze wykorzystuje zarówno akcelerometr, jak i dotykowe przyciski. Ten pierwszy służy nam do skręcania, natomiast zamieszczone na ekranie guziki pozwalają na dodawanie gazu, korzystanie z turbo oraz… puszczanie rąk z kierownicy.

Pod względem audiowizualnym Roller Rider totalnie mnie zawiodło. Spodziewałem się w tej kwestii czegoś dużo lepszego, a zamiast tego dostałem niepozbawione wad samochody, trasy oraz mało wymyślne dodatki.