Rogue: Beyond The Shadows – zabijaj, zdobywaj i… módl się

1
634

Dosłownie kilka dni temu pisałem Wam o tym, że jestem w trakcie poszukiwania mobilnej gry, która zastąpi mi przez jakiś czas komputerowego RPG-a Diablo. Po tym jak mikropłatności zmusiły mnie do zrezygnowania z Dungeon Hunter 4 zacząłem szukać ponownie. I dość szybko udało mi się dorwać coś konkretnego – produkcję Rogue: Beyond The Shadows.

Rogue: Beyond The Shadows przychodzi nam poruszać się zakapturzonym, tajemniczym gościem, który pewnego dnia budzi się sam w obcym dla siebie miejscu, a następnie wraca do swojego rodzinnego miasta, by dowiedzieć się, że… nikt z garstki ocalałych osób go nie pamięta. Naszym zadaniem jest pomóc wspomnianej postaci rozwikłać zagadkę własnego zniknięcia i ukarać każdego, kto za tym stoi.

rogue

Ogólny klimat gry jest bardzo podobny do tego, z jakim możemy się spotkać w Blizzardowym Diablo. Już na samym początku przychodzi nam rozprawiać się z przeciwnikami wśród nagrobków i różnego rodzaju posążków o charakterze religijnym. Nie jest to przypadek, ponieważ główny bohater gry jest dość wierzącą osobą. Autorzy Rogue: Beyond The Shadows dodali nawet możliwość odmówienia modlitwy, która dodaje sterowanej postaci siły do dalszej walki. Na szczęście wśród zakładek nie znalazło się miejsce z numerem konta do Radia Maryja.

Produkt studia CodeStalkers daje nam spore możliwości rozwoju wirtualnego bohatera. Oczywiście, w grze także nie zabrakło mikropłatności. Nie są one jednak perfidnie wykorzystywane wszędzie tam, gdzie tylko jest na to szansa. W dzisiejszych czasach to rzadkość.

rogue1

Sterowanie w tego typu grach, co Rogue: Beyond The Shadows polega zazwyczaj na operowaniu gałeczką służącą do chodzenia oraz i jednego, dwóch przycisków akcji. Tutaj jest nieco inaczej. Zakapturzona postać nie tylko może zadawać różne ciosy swoim przeciwnikom, lecz także je blokować. Walka trwa też nieco dłużej niż w standardowych hack and slashach, co pewnie niektórym z Was się spodoba.

Graficznie RPG-ek wygląda bardzo dobrze. Zdobywanie leveli, nowych przedmiotów i umiejętności to czysta przyjemność, gdy wirtualne środowisko należycie się prezentuje. Myślę więc, że nawet najbardziej wybredni nie będą zbytnio narzekać.