Rocket Romeo – w poszukiwaniu Julii, która… jest ptaszkiem

0
338

Rocket Romeo to gra, która zaintrygowała mnie przede wszystkim swoją nazwą oraz głównym bohaterem. Bo choć spodziewałem się po samym tytule, że spotkam tu dwoje zakochanych, jedyne, co było mi dane, to pokierowanie wirtualnym… ptaszkiem. I to takim, który zbiera cukierki i kryształy.

Jak na imię ma najważniejsza osobistość gry Rocket Romeo doskonale wiecie. Czy jednak domyślacie się, dlaczego skrzydlaty przyjaciel postanawia wyruszyć w pełną niebezpieczeństw przygodę i stawić czoła swoim najniebezpieczniejszym rywalom? Ano, jak to w życiu bywa, wszystko przez miłość. Oczywiście, nie do jakiejś tam Zuzi, Kasi czy Marysi, lecz szekspirowskiej, wręcz legendarnej, Julii. No, ale takiej, która jest ptakiem.

rocket

Bohater Rocket Romeo posiada plecak odrzutowy, dlatego w ogóle się nie męczy i możemy nim latać tak długo, jak tylko nam się to podoba. Oczywiście, jest jedno „ale” – do sprawnego funkcjonowania plecaka potrzebne jest paliwo. To występuje w postaci zielonych błyskotek, a więc musimy je nadzwyczajniej w świecie zbierać, by móc przetrwać i śrubować rekordy.

Zabawa oferowana w grze jest dość łatwa do wytłumaczenia. Ptaszek leci sobie z góry do dołu ekranu (tak, dobrze przeczytaliście), a naszym zadaniem jest unoszenie go w powietrzu w sytuacjach, w których może dojść do spotkania wirtualnego zwierzaczka z ostrymi jak brzytwa kolcami.

Poza wspomnianymi już przeze mnie „paliwowymi” kryształami, w Rocket Romeo występują także jaja. Zgodnie z duchem Wielkanocy, są one pomalowane, natomiast my musimy robić wszystko, by jak najwięcej ich skolekcjonować. 50 sztuk pisanek to jedno życie, a przecież to właśnie ono jest najcenniejsze wśród wszystkich skarbów tego świata.

rocket1

Sterowanie w grze jest proste, ale na samym początku potrafi płatać niemałe figle. Korzystanie z akcelerometru i jednoczesne używanie dotyku bardzo często zmusza nas do pogodzenia się z porażką. Na szczęście, tak jest jedynie na początku. Z biegiem czasu uzyskanie dwucyfrowego wyniku nie sprawia już tylu kłopotów.

Rocket Romeo to darmowa produkcja, tak więc możecie ją pobrać i odinstalować bez ponoszenia jakichkolwiek strat. Czy warto w ogóle zdecydować się na spędzenie czasu z tą zręcznościówką? Moim zdaniem jest ona całkiem niezła, ale tylko na parę minut. Gdybym miał wybrać coś na dłuższą metę, zdecydowałbym się na coś innego.