Retimo Adventure – zabawa z Final Fantasy jest po prostu nieśmiertelna!

0
386

Turowe RPG-i przechodzą wiele modyfikacji, ale cały czas główne zasady znane z pierwszego i wszystkich kolejnych Final Fantasy pozostają prawie niezmienne. Niektórzy z Was pewnie powiedzą, że to nie najlepiej. Patrząc jednak na Retimo Adventure, wydaje się, że przeniesienie klasycznej rozgrywki do nieco unowocześnionej rzeczywistości to zdecydowanie znakomity pomysł!

Fabuła w Retimo Adventure nikogo z Was raczej za bardzo nie poruszy. Jeżeli mam być szczery, mnie też za bardzo nie zaciekawiła i nawet za bardzo się w nią nie wgłębiałem. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Bo po prostu mam już po dziurki w nosie historii, w których niewinni mieszkańcy małego miasteczka zostają napadnięci przez liczne armie czarnego, niebezpiecznego charakteru.

Abstrahując od przeszłości głównych bohaterów, opisywana w tym wpisie gierka zdecydowanie może być uznawana za godną uwagi. Niestety, na samym początku musicie uzbroić się w cierpliwość, bo pobieranie dodatkowych plików, update’ów, a do tego akceptowanie regulaminów oraz logowanie do Google Play Games zajmuje więcej niż przysłowiową minutkę.

O co tak właściwie chodzi w Retimo Adventure? W każdej planszy przemierzamy coś w rodzaju mini mapki i odkrywamy nowe obszary, zbierając przy tym różne przedmioty, a także spotykając przeciwników. Mimo że każdego oponenta musimy bezwzględnie wyeliminować, najważniejszy jest zawsze boss, który znajduje się w możliwe jak najdalszym miejscu na planszy.

Sama walka polega na  kierowaniu grupą wojowników o różnych zdolnościach. „Kierowanie” to w tym przypadku chyba jednak zbyt wielkie słowo, bo standardowe ataki wykonywane są tu samoczynnie, natomiast gracz może jedynie decydować o momencie skorzystania z ruchów specjalnych.

Poza dość oryginalną rozgrywką, reszta elementów w Retimo Adventure to części składowe klasycznego RPG-a. Zdobywamy punkty doświadczenia, zgarniamy nowe przedmioty, ulepszamy bohaterów i – rzecz jasna – wyzywamy innych graczy na pojedynki na arenie PvP. Czy mi się wydaje, czy widzę rumieńce na Waszych twarzach? Jeżeli wzrok mnie nie myli, oznacza to, że właśnie znaleźliście gierkę na co najmniej kilka długich, wakacyjnych godzin.

Uprzedzając Wasze pytania, w Retimo Adventure nie mamy do czynienia z dużą ilością mikropłatności. Wszystkie elementy, które możemy kupić za prawdziwą kasę, nie są na tyle niezbędne, by trzeba było je non-stop nabywać, ale – oczywiście – niekiedy bardzo się przydają.