Ramboat – Rambo atakuje z… pontonu

0
335

Ramboat jest znakomitą propozycją dla osób, które lubią strzelanki i nie boją się rywalizować z innymi o to, kto potrafi przeżyć dłużej w wirtualnym świecie. Aha, w tym przypadku przyda Wam się również poczucie humoru, bo bez niego raczej trudno będzie Wam zrozumieć sens wysyłania Rambo na niebezpieczną misję… pontonem.

Przy pierwszej styczności z Ramboat trudno nie odnieść wrażenia, że jest to produkcja łudząco przypominająca dwuwymiarowe klasyki takie jak Metal Slug. Oczywiście, nie mamy tu do czynienia z żywcem „zerżniętą” rozgrywką, ale jeżeli nie zależy nam na wyjątkowym realizmie albo skomplikowanych wątkach fabularnych, nie powinniśmy mieć powodów do narzekań.

Gracz kieruje w opisywanej grze wojownikiem przypominającym słynnego Rambo, granego przez Sylvestra Stallone. Jak pewnie się domyślacie – wspomniany bohater nie jest jedynym, jaki jest nam oferowany, a on sam nie jest stylizowany na odważnego mięśniaka, lecz bardziej na kujona w okularach, który po raz pierwszy dorwał się do broni.

Poza bronią w Ramboat ważny jest też wodny środek transportu. Początkowo jest to zwyczajny ponton, ale po pewnym czasie – czyli po tym, jak się dorobimy niezłego majątku – możemy pozwolić sobie na zakup rekina, hipopotama i tym podobnych. Podane chwilę wcześniej elementy możemy nabywać za zielone diamenty, natomiast cała reszta jest dla nas dostępna za wirtualne monety, które zdobywamy podczas pokonywania kolejnych mobilnych metrów.

Zabawa, mniej więcej, polega na tym, że cały czas przychodzi nam skakać, nurkować, przyspieszać i zwalniać. Liczba zabitych przeciwników pomaga nam w osiąganiu dobrego rezultatu i zgarnianiu przydatnych fantów, jednak to głównie przebyta odległość jest wyznacznikiem tego, czy w dobrym stylu udało się ukończyć wyzwanie, czy też wręcz przeciwnie.

Mimo że w strzelance poruszamy się ciągle po tych samych miejscach, nie odczuwa się w niej nudy. Szczególnie tyczy się to początków, kiedy mamy do zdobycia sporą liczbę dodatków, a do tego cały czas czekają na nas niewypełnione misje poboczne, dzięki którym zdobywamy medale zasługi.