RaidHunter – kobiety z lawy i ich… brzydkie oczęta

0
353

Koreańska firma YD Online stworzyła jakiś czas temu RPG-a jedynego w swoim rodzaju. Znaleźć go możecie w Google Play pod nazwą RaidHunter i choć na początku były z nim pewne problemy, obecnie nie musimy martwić się jakimikolwiek usterkami i śmiało możemy wkroczyć do świata pełnego… kobiet z lawy.

Mimo że przy pierwszym uruchomieniu gry musimy uzbroić się w cierpliwość i przychodzi nam czekać parę chwil na pobranie dodatkowych plików, już za sam wstęp należy się pochwała autorom RaidHunter. Dlaczego? Przede wszystkim należy pochwalić sposób, w jaki tworzymy bohatera (pojawia się pewien stworek, cieszy się, że nas widzi, a po chwili pyta nas o imię i wyjaśnia sens produkcji) oraz to, że fabuła produkcji opowiadana jest w formie dialogu między najważniejszymi postaciami, dzięki czemu łatwiej przyswoić nam pewne fakty.

Na pewno nie wszyscy z Was będą zadowoleni z tego, że w RaidHunter mamy do czynienia z dosyć długim tutorialem. Sama rozgrywka wynagradza jednak fakt, że początki nie należą do najkrótszych. Niestety, jasno trzeba powiedzieć sobie już teraz, że w opisywanej grze bardzo wiele miejsca poświęca się mikropłatnościom, co na pewno jest dość złą wiadomością.

Rozgrywka w RaidHunter polega na eksplorowaniu wirtualnego świata, zbieraniu znalezionych przedmiotów oraz pokonywaniu tych stworów, którym przyjdzie do głowy pokrzyżować nam plany. Kierowana przez nas postać sama wyznacza sobie drogę, dlatego też naszą jedyną rolą jest tak naprawdę decydowanie o tym, czy kontynuować przygodę, czy też udać się do miasteczka, będącego swego rodzaju bazą bohatera.

Opisywana produkcja charakteryzuje się całkiem niezłym poczuciem humoru. Muszę przyznać, że nigdy nie rozumiałem mentalności Azjatów, ale w przypadku tej gierki kilka razy zdarzyło mi się zaśmiać pod nosem. No bo jak tu nie zareagować, kiedy bohater mówi do swojej przeciwniczki: „Nie podobają mi się twoje oczy!”, a następnie wyciąga miecz i rusza do ataku?

Tak jak już po części wspomniałem, minusem RaidHunter jest system mikropłatności. Za prawdziwe pieniądze możemy kupować w tej grze niemalże wszystko, ale przede wszystkim tyczy się to punktów energii i duszy, które są niezbędne do tego, by zdobywać doświadczenie. Jeżeli się zbuntujecie i postanowicie nie płacić, od czasu do czasu będziecie musieli odpocząć od apki i wrócić do niej po kilku godzinach przerwy, a to z całą pewnością komfortowe nie jest.