Pug Rapids – mops, który podbija internety

0
601

Jeżeli zastanawiacie się z kim albo czym spędzić niedzielę czy też inny nieco luźniejszy dzień tygodnia, podpowiem: dobrym wyborem może się okazać piesek rasy mops. Spokojnie, nawet gdy takiego nie posiadacie możemy sobie z tym jakoś poradzić. Wystarczy, że pobierzecie gierkę Pug Rapids, która od niespełna kilku dni podbija internet wśród małych i większych fanów wirtualnej rozrywki.

Pug Rapids nie należy do produkcji skomplikowanych bądź rozbudowanych tak, jak to tylko możliwe. Nie bez powodu znalazła się jednak wśród polecanych nowości w Google Play. Bo choć trzeba przyznać, że na pierwszy rzut oka raczej wydaje się nie do końca godna uwagi, moim zdaniem ma szansę na coś więcej, niż tylko miano gry popularnej przez przysłowiowe pięć minut.

pug

Zacznijmy od początku. W Pug Rapids przychodzi nam kierować losami czworonoga rasy mops. Jeżeli sama nazwa mówi Wam niewiele, wygooglujcie ją sobie, a dowiecie się o bohaterze gierki czegoś więcej oraz przekonacie się jak on i jego rodzinka wyglądają w realnym świecie. Niestety, muszę Was zmartwić. Piesek w grze trafia do wody. Na szczęście, ma ze sobą koło ratunkowe, które jest w stanie utrzymać go na powierzchni. Nurt rzeki do równie przyjaznych nie należy, dlatego to właśnie na niego musimy w tym przypadku przede wszystkim zwracać uwagę.

Teoretycznie stojący przed nami cel jest prosty. Musimy kierować kąpiącym się stworzeniem w taki sposób, aby nie uderzyło w żaden skrawek ziemi, czyli inaczej mówiąc, nie możemy zabierać mu przyjemności z pływania. W trakcie naszej wodnej przejażdżki zbieramy monetki, które powiększają nasz dorobek punktowy ściśle związany z przebytym przez nas dystansem. Reguła jest prosta – im więcej pieniążków i ominiętych miejsc z charakterystycznymi czerwonymi flagami, tym wyższy rezultat.

pug1

Do sterowania przesłodkim i śmiesznym mopsikiem służą dwa przyciski. Jeden odpowiada za skręty w lewo, natomiast drugi – na odwrót. Szkoda, że nie zdecydowano się dodatkowo na akcelerometr, bowiem mogłoby to zdecydowanie poprawić frajdę odczuwaną z tytułu pobitego rekordu czy też uniknięcia naprawdę wymagającej przeszkody.

Może się wydawać, że nie napisałem o grafice, bo o niej zapomniałem. Nic z tego. Po prostu nie wydaje się ona tutaj jakoś szczególnie ważna. Pug Rapids to nie zręcznościówka, która ma zachwycać oczy. To przede wszystkim produkcja, gdzie chodzi o zabawę. I tego się trzymajmy!