Porta-Pilots – napisz karty historii i przeżyj niezapomnianą przygodę!

0
473

Można długo zastanawiać się, co by było, gdyby Einstein pewnego dnia stwierdził, że robi sobie wolne, a bracia Wright stwierdziliby, że człowiek nie jest w stanie w żaden sposób wznieść się ku niebu. W grze Porta-Pilots sami napiszecie niektóre karty historii, dzięki czemu będziecie mogli przeżyć niezapomnianą – i do tego pełną humoru – przygodę.

Głównymi bohaterami Porta-Pilots są nastolatkowie, którzy odkryli kontinuum czasoprzestrzenne i dowiedzieli się, w jaki sposób przemieszczać się z teraźniejszości do przeszłości i na odwrót. Żeby było ciekawiej, całym „zaawansowanym” sprzętem jest w tym wypadku… przenośna toaleta. I to jedna z wielu humorystycznych niespodzianek, jakie tu na Was czekają.

wrig

Opisywana produkcja jest przedstawicielką trójwymiarowych przygodówek. Gracz eksploruje wirtualne tereny, zbiera potrzebne przedmioty i tym samym próbuje pomóc znanym historycznym osobowościom w doprowadzeniu ich eksperymentów do samiutkiego końca.

Żeby nie zdradzać zbyt wiele, pozwólcie, że nie napiszę, gdzie dokładnie toczy się akcja wszystkich epizodów dostępnych w Porta-Pilots. Możecie być pewni tylko tego, że pierwsza misja związana jest z braćmi Wright, a startowa łamigłówka umożliwia nam kombinowanie z… wiatrem.

Gra jest pełna dialogów i prześmiesznych sytuacji. Niestety, dostępna jest w języku angielskim, przez co raczej nie nadaje się dla większości polskich dzieci. Jakby tego było mało, Porta-Pilots to nie do końca darmowy tytuł. Na początku wszystko wydaje się bezpłatne, wspaniałe i kolorowe, ale z czasem okazuje się, że większość z przygotowanych odcinków wymaga zapłacenia konkretnej sumy pieniążków. W przypadku zestawu dwóch części serii jest to kwota nieco przekraczająca 30 złotych.

Dzięki Porta-Pilots nawet dorośli mogą dowiedzieć się co nieco o historii, a także pogłówkować w przygotowanych wyzwaniach logicznych. Jak by na to nie patrzeć, apka prezentuje się wyśmienicie i trudno dostrzec w niej chociażby najmniejszą, graficzną wadę. Dubbing czy inne dźwięki też przygotowano w bardzo staranny sposób. Gdyby to wszystko było po polsku, nie wahałbym się zapłacić za pełną wersję. A tak skończyło się tylko na przejściu tej podstawowej.