Pocket Road Trip – zakręcone samochodziki

0
940

Jeżeli szukacie standardowej samochodówki, która oferuje trójwymiarową grafikę, wirtualne modele najnowszych sportowych pojazdów oraz kilkanaście różnych trybów gry, Pocket Road Trip nie spełni Waszych oczekiwań i nie ma się co w tej kwestii oszukiwać. Warto jednak dać wspomnianej produkcji szansę, gdyż zdecydowanie jest jedyna w swoim rodzaju i co najważniejsze – potrafi nieźle zabić nudę.

Choć Pocket Road Trip różni się sporo od innych podobnych gier, cały czas wypada nazywać ją samochodówką. Wprawdzie nie ścigamy się w niej, nie zmieniamy wiele w wyglądzie pojazdów ani też nie mamy okazji udowodnić wielu motoryzacyjnych umiejętności, lecz cały czas główną rolę odgrywają w niej czterokołowe pojazdy.

car

Gracz ma w opisywanej apce jedną rzecz do osiągnięcia – pobić własny rekord dystansowy. Najprościej rzecz ujmując, włączamy tu rozgrywkę tylko i wyłącznie po to, by pokazać, że w danej chwili jesteśmy w stanie lepiej sobie poradzić niż kilka dni czy godzin wcześniej. Oczywiście, nie tylko na przebyte metry przychodzi nam tu zwracać uwagę. Skupić się również trzeba na zbieraniu monet oraz paliwa. To drugie pozwala nam kontynuować zabawę. W kwestii pieniążków za chwilę bardziej się rozpiszę.

Sterowanie zastosowane w Pocket Road Trip jest całkiem ciekawe, bo wymaga od nas tak naprawdę tylko dwóch ruchów. Rysując pionowy gest w dół, sprawiamy, że auto szybko spada na ziemię, kiedy znajduje się w powietrzu, a przetrzymywanie palca na ekranie „kręci” naszą maszyną tak długo, jak tylko sobie tego życzymy i na ile pozwalają okoliczności.

car1

Plansze w grze są bardzo kręte. Zazwyczaj to właśnie w najbardziej nierównych miejscach umieszczone są wirtualne dolary, dzięki którym możemy odwiedzić sklepik i nieco zaszaleć. We wspomnianej miejscówce za wiele kupić się nie da, ale fajnie, że w ogóle taki istnieje. Dzięki temu możemy dokupować sobie nowe samochody, naprawiać je, a nawet… łączyć, tworząc w ten sposób jeden wypasiony model, zamiast kilku słabszych i mało przydatnych.

Pocket Road Trip grało mi się bardzo przyjemnie. Nie przyszło mi przez myśl, że kręcenie samochodami i wykonywanie non-stop tych samych ruchów może sprawiać tak wiele frajdy. I zapewne wszystko byłoby w stu procentach świetne, gdyby nie nałożony na nas limit, który ogranicza ilość rozgrywek możliwych do odbycia i zmusza nas do czekania prawie 10 minut na regenerację jednego „życia”.