Pocket MapleStory – kieszonkowa wersja platformówkowego MMORPG-a

0
309

PC-owa wersja MapleStory zmieniła się nie do poznania od momentu, kiedy ostatni raz się do niej logowałem. Piszę o tym dlatego, że ostatnio dobre wspomnienia związane z tą produkcją obudziła we mnie jej mobilna wersja, którą znajdziecie pod nazwą Pocket MapleStory. Nie ma co sugerować się opiniami innych, najlepiej będzie jak po prostu sami ją wypróbujecie. Moim zdaniem zdecydowanie jest godna polecenia! I to nawet w przypadku tych, którzy słyszą o tym MMORPG-u po raz pierwszy.

Kiedy tylko dostrzegłem Pocket MapleStory w Google Play, wiedziałem, że będę musiał poświęcić temu tytułowi znacznie więcej czasu, niż innym nowościom. Jeszcze kilka ładnych lat temu spędzałem z tym MMORPG-em długie godziny przed ekranem komputera, a teraz byłem ciekaw, czy równie dobrze będę bawił się w świecie mobilnym. I co się okazało? Na pewno nie mogę napisać, że czuję się zawiedziony.

Jeżeli pamiętacie stare, dobre Maple, nie będziecie narzekać na to, że przed rozpoczęciem opisywanej gry należy pobrać dodatkowe pliki. Pobieranie zajmuje kilka minut, co jest świetnym wynikiem, biorąc pod uwagę, że dawna prędkość internetu pozwalała na ściągnięcie tej multiplayerowej platformówki w parę godzin.

Niektórzy mogą stwierdzić, że minusem Pocket MapleStory jest niewielki wybór bohaterów. Jak na moje oko, trzy profesje wydają się – mimo wszystko – wystarczające. Znalazło się coś dla fanów magii, walki wręcz oraz typowych „dystansowców” – czy naprawdę potrzeba czegoś więcej do tego, by dobrze się bawić? Tak, potrzeba fajnej, długiej i wciągającej rozgrywki. I tego akurat w tym przypadku na pewno nie brakuje.

Pocket MapleStory to – najprościej rzecz ujmując – dawna PC-owa wersja tejże produkcji przeniesiona na ekrany dotykowe. Zabawa polega tutaj na skakaniu po platformach, a także zdobywaniu punktów EXP za zabijanie przeciwników i wykonywanie questów. Swobodne eksplorowanie także nie jest zabronione, jednak zdecydowanie nie warto wybierać się w rejony, gdzie nie jesteśmy w stanie przeżyć przez więcej niż kilkadziesiąt sekund.

Nie zabrakło w Pocket MapleStory możliwości kupowania wirtualnych rzeczy za prawdziwe pieniądze. Ludziom w Google Play nie bardzo się to spodobało, jednak warto pamiętać o tym, że w pierwowzorze było identycznie i wówczas nikt specjalnie na to nie narzekał. A co do grafiki i dźwięków… mnie się podobają i uważam, iż obudzą wspomnienia wielu doświadczonych graczy.