Pocket Heroes – wierna załoga Króla Artura

0
445

Żarty się z kończyły. Niebezpieczne stwory polują na naszego Króla Artura, a my musimy zrobić wszystko, by nasz władca nie został zraniony. Wiem, że ktoś może zginąć, ale przecież decydując się na pobranie Pocket Heroes, zadeklarowaliśmy naszą pomoc i walkę na śmierć i życie. I właśnie teraz przyszła pora, byśmy udowodnili, że nie były to słowa rzucone na wiatr.

Chociaż legenda o Królu Arturze raczej nie kojarzy nam się z iście tolkienowskimi postaciami, w produkcji Pocket Heroes przychodzi nam rozprawiać się właśnie z oponetami rodem z książek fantasy. Na screenach może się wydawać, że opisywana produkcja oferuje rozgrywkę turową, jednak jest ona niczym innym, jak RPG-owym RTS-em.

art1

Pocket Heroes czeka na nas ponad 80 typów rywali do zabicia, których spotkać można w ogromnej ilości plansz. Do każdego wyzwania przystępujemy całą załogą, dzięki czemu możemy liczyć na wsparcie. Jeżeli mamy taką ochotę, możemy sterować każdym z wojowników z osobna, ale przygotowano też opcję „Auto”, która umożliwia nam decydowanie o tym, kim chcemy kierować, a kim – nie.

Dzięki zgonom oponentów zdobywamy punkty doświadczenia. Pod koniec leveli sumuje się je, a następnie zasilają one konta naszych bohaterów. Pocket Heroes dzięki temu staje się nie tylko fajną strategią, lecz również – czy też przede wszystkim – rozbudowanym RPG-em. Możliwe jest tutaj ulepszanie ataków specjalnych, broni, a także zdobywanie ekwipunku podczas walki.

art

Jak to zazwyczaj bywa w podobnych produkcjach, w Pocket Heroes mierzymy się zarówno z przeciętnymi rywalami, jak i tymi, którzy mogą pochwalić się znacznie lepszymi umiejętnościami. Bossów możemy eliminować na własną rękę, ale przygotowano także opcję, pozwalającą na kooperację w trybie online.

Sterowanie w grze uproszczono do minimum, dlatego też już po minucie od pierwszego uruchomienia doskonale wiemy, co, do czego służy. Niestety, w gąszczu tych wyjątkowo dobrych informacji, muszę wspomnieć też o rzeczach nieco mniej przyjemnych. Głównie chodzi o limit żyć, przez który nie możemy pozwolić sobie na tak długą grę, jak byśmy sobie tego życzyli.