Pocket Fishing – polowanie na grubą rybę

0
507

Mimo że sam nie wędkuję i raczej nigdy się na to nie zdecyduję, mam świadomość tego, że okres jesienno-zimowy nie jest najlepszą porą dla miłośników łowienia ryb. Dla tych, co w chłodne dni nie lubią (albo po prostu nie są w stanie) spędzać wolnego czasu nad wodą, studio PageNet przygotowało na szczęście ciekawą alternatywę, która pomaga zabić głód polowania na karpie, dorsze czy szczupaki. Jak pewnie się domyślacie, ową alternatywą jest gra. Znajdziecie ją w Google Play pod nazwą Pocket Fishing.

Autorzy Pocket Fishing – niczym zawodowy wędkarz uczący nowicjusza – zrezygnowali z jakichkolwiek szkoleń, wyjaśniających nam, co do czego służy i jak z tego korzystać. Kiedy więc uruchomicie apkę po raz pierwszy, nie zdziwcie się, że po logowaniu do usługi Google Play Games od razu przyjdzie Wam trzymać w ręku wędkę na jakimś pontonie pływającym na jeziorku otoczonym zielenią.

fish

Nie mogło być inaczej – w Pocket Fishing naszym głównym zadaniem jest polowanie na jak największe i rzadko spotykane okazy ryb. Na samym początku wyciąga się z wody jedynie małe stworzenia. Dopiero po pewnym czasie sytuacja ta ulega lekkiej poprawie i tak krok po kroku aż do osiągnięcia założonego przez nas celu.

Od czego zależy waga oraz długość łapanych przez nas ryb? Rzecz jasna, od posiadanego przez nas sprzętu. I nie tylko sprawa tyczy się tutaj spławika, linki czy też kołowrotka. Istotną kwestię odgrywają też wszelkiego rodzaju przynęty (a może to zanęty? Przepraszam, nigdy tego nie odróżniałem i kompletnie się na tym nie znam), wśród których znaleźć można, między innymi, chleb, robaki czy kukurydzę.

Żeby móc kupować sobie drogie wirtualne wyposażenie, nie wystarczy skorzystać z mikropłatności. Oczywiście, taka ewentualność istnieje, ale mimo wszystko i tak trzeba skupić się przede wszystkim na zdobywaniu poziomu doświadczenia. Nietrudno wyczuć, że w tym przypadku EXP zdobywa się za skutecznie wykonany połów. Pierwszy level zdobywa się dosyć łatwo, ale z kolejnymi nie jest już tak kolorowo.

fish1

Sterowanie w Pocket Fishing bardzo przypadło mi do gustu. Dlaczego? Bo wymaga ono od nas nie tylko dotykania ekranu, lecz również zamachiwania się całym urządzeniem. Może i nie jest to do końca bezpieczne w okolicach betonowego chodnika czyt też wody, ale co tam – ważne, że frajda temu towarzysząca jest naprawdę duża!

Jeśli chodzi o grafikę, nie mam do niej większych zastrzeżeń. Gdybym mógł to zmienić, na pewno całkowicie usunąłbym z gry muzyczkę i zamiast tego uraczyłbym gracza zwykłymi, ale kojącymi, odgłosami natury.