Plunder Pirates – ahoj, Androidowcy, gotowi na przygodę?

0
410

Moja licealna wychowawczyni nie tolerowała spóźnialskich. Gdybym był w skórze ludzi ze studia Rovio modliłbym się o to, by androidowi gracze nie okazali się do niej podobni. A wszystko to przez premierę gierki strategicznej Plunder Pirates, na którą przyszło nam czekać blisko dziewięć miesięcy od debiutu na urządzeniach z iOS-em.

Finowie odpuścili sobie tym razem fabułę ściśle związaną z ptakami. Co prawda, występują w grze papugi, ale to tylko i wyłącznie dlatego, że głównymi bohaterami są tytułowi piraci. Czym jest dokładnie Plunder Pirates? Nie jest trudno odpowiedzieć na to pytanie. A szkoda, bo jeżeli mam być szczery, to od studia Rovio wymagam czegoś więcej, niż kolejnej multiplayerowej strategii.

Gracz w Plunder Pirates modyfikuje i buduje miejscówki, które tworzą wspólnie coś na zasadzie zatoki. Każda osoba grająca w opisywaną produkcję posiada jedną taką lokalizację i jak pewnie się domyślacie – każda robi wszystko, aby pokonywać przeciwników i chronić się przed ich atakami.

Jako że gier podobnych do Plunder Pirates naprawdę jest w Google Play wiele, patrzyłem na tę „premierę” nieco inaczej, niż na wszystkie. I – niestety – muszę przyznać, że się zawiodłem, tym co zastałem. Bo owszem – nowa gierka od Rovio pozwala na budowanie wież obronnych, rekrutowanie nowych pirackich żołnierzy i tak dalej, ale prawda jest taka, że nie jest to dla aktywnego gracza żadna, nawet najmniejsza, nowość.

Co może się podobać w Plunder Pirates? Na pewno nie ma powodów do tego, by narzekać na poczucie humoru i możliwości, jakie za sobą niesie posiadane mobilnej zatoki. Myślę też, że całkiem spora liczba graczy jest w tym przypadku godną odnotowania zaletą, bo jak wiadomo, w tego typu apki po prostu nie da się grać samemu (tzn. da się, ale nie ma to najmniejszego sensu.

Nie powiedziałbym, że gra z tego wpisu charakteryzuje się fajną grafiką, ale krytycznie w stosunku do niej również nie zamierzam się odnosić. I chociaż osobiście nigdy więcej nie wrócę do Plunder Pirates, jestem przekonany, że będzie to produkcja, która znajdzie wielu miłośników. A wszystko dzięki renomie Rovio.