Pixel Superhero Adventures – coś jest nie tak, to nie są superbohaterowie!

0
451

Pierwsze skojarzenie ze słowem „superbohater”? Moc. Drugie? Siła. Trzecie? Może niezawodność? Batman, Flash albo Superman to nie byle jacy goście. Niestety, twórcy Pixel Superhero Adventures są innego zdania, przez co stworzony przez nich runner nie jest tak fajny, jak można było się tego spodziewać.

Napisanie, że w Pixel Superhero Adventures mamy okazję przeżyć niezapomnianą przygodę z facetami w kolorowych rajtuzach to raczej wielka przesada (a dla niektórych pewnie też powód do stworzenia w głowie różnych, niekoniecznie cenzuralnych, wyobrażeń). Niestety, ale opisywany tytuł to nic innego jak kolejny endless, gdzie za każdym razem robi się to samo i to ciągle w tych samych miejscach.

Zastanawiałem się na początku, dlaczego Pixel Superhero Adventures jest tak słabo oceniane w Google Play. Odpowiedź znalazłem dopiero po parunastu minutach od pierwszego uruchomienia. Przede wszystkim widać, że opisywany tytuł jest niedopracowany.

Cała zabawa polega w tym przypadku na omijaniu przeszkód, niszczeniu napotkanych przeciwników i zbieraniu pieniążków. Zderzenie z jakimkolwiek oponentem powoduje jego usunięcie z planszy, ale już ze skrzynką żaden z superbohaterów poradzić sobie nie potrafi. Pewnie mało komu by to przeszkadzało, gdyby nie fakt, że Pixel Superhero Adventures to po prostu wyjątkowa… nuda!

Nie zrozumcie mnie źle – nie mam nic przeciwko runnerom. Wręcz przeciwnie, bardzo je lubię, bo potrafią w parę minut zupełnie mnie odciągnąć od rzeczywistości. Niestety, w Pixel Superhero Adventures brakuje motywacji do działania. Są tylko rekordy i nic więcej. Nawet odblokowanie nowych bohaterów nic nie kosztuje. NIC! ZERO!

A wszystko to przez błędy, a nie z woli autorów. Wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk i automatycznie otrzymuje się wybranego faceta w przebraniu. Mogłoby się wydawać, że jest to całkiem świetne rozwiązanie, ale przecież frajda zawsze polega na tym, że ciułamy monety i dopiero później je wykorzystujemy! Jakby Porsche dawali za darmo, dla nikogo nie byłoby prestiżowe.

Nie wiem, jak zakończyć ten wpis. Z jednej strony Pixel Superhero Adventures to dość pomysłowy endless. Z drugiej – pełen niewybaczalnych błędów, które psują zabawę i sprawiają, że po paru minutach zaczynamy ziewać jak kierowca po całonocnej jeździe. Czy warto go pobrać? Póki co – raczej nie.