Pixel Marathon – sieczka na olimpijskiej bieżni

0
418

Imprezę Pixel Marathon, z którą mamy do czynienia w grze o tym samym tytule, sponsorują tak uznane „marki” jak Suzuku, Kodok, telewizja BCB oraz Adios. Nic zatem dziwnego, że nie jest w niej najważniejsze wygrywanie ze wszystkimi uczestnikami biegu, natomiast chodzi głównie o… zabijanie. I to nie byle kogo, bo – na przykład – żółwi ninja oraz klauna Ronalda McDonalda.

Bez względu na to czy mieliście kiedyś więcej czasu na grę, czy też nie, jestem niemal w stu procentach przekonany o tym, że Pixel Marathon obudzi Wasze wspomnienia ze starych dziejów. Nie tylko tyczy się to samej oprawy graficznej (choć na pewno to ona jest tu najbardziej retro ze wszystkiego), ale także dźwięków, które wprawdzie po pewnym czasie zaczynają nieco męczyć, jednak na samym początku na pewno nie budzą żadnych negatywnych emocji.

 W opisywanej produkcji – zgodnie z tym co sugeruje jej nazwa – przychodzi nam uczestniczyć w biegu maratońskim. Akcja rozgrywa się na bieżni na jakimś stadionie olimpijskim pełnym ludzi oraz wszelkiego rodzaju banerów reklamowych. Tak jak pisałem, nie jest jednak w tym przypadku najważniejsze dotarcie do mety w roli lidera. Tak naprawdę to w Pixel Marathon w ogóle się nie ścigamy. No, chyba że ze swoimi własnymi osiągnięciami.

Gra studia Tinker Games to nic innego jak runner. Staramy się w niej osiągnąć jak najdłuższy dystans bez skuchy. Naszymi największymi wrogami są tutaj przede wszystkim porozrzucane miny oraz… inni uczestnicy biegu, wśród których znaleźć można wiele znanych osobistości takich jak chociażby popularny klaun Ronald McDonald, Joker z komiksów o Batmanie oraz Naruto.

W przeciwieństwie do standardowych gier polegających na bieganiu w trakcie igrzysk, Pixel Marathon nie wymaga od nas jedynie omijania rywali, lecz ich zabijania, W tym celu używa się różnych przyrządów, począwszy od maczety, a kończąc na granatach. Warto trudzić się i pokonywać przeciwników, gdyż dzięki temu powiększa się nasza kolekcja ofiar dostępna w specjalnym wirtualnym albumie.

Podczas biegu w Pixel Marathon zbieramy złote monety. Służą nam one do kupowania strojów dla głównego bohatera. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, sterowanie nie jest w tym przypadku utrudnieniem, tak więc zgarnięcie porozrzucanych po planszy pieniążków to nie do końca coś bardzo wymagającego.