Pino’s World – Pinokio, ale ty zbrzydłeś!

0
763

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałem kontakt z Pinokiem, ale z tego, co kojarzę miało to ładnych kilka lat temu. Oczywiście, nie piszę tego bez powodu. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych z platformówką Pino’s World doszedłem po prostu do wniosku, że najpopularniejsza kukiełka świata… strasznie zbrzydła.

Podobnie jak większość androidowych gier ze słówkiem „World” w swojej nazwie, Pino’s World to przedstawiciel klasycznych, dwuwymiarowych zręcznościówek wzorowanych na kultowym Mario. Chociaż nie ukrywam, że jestem fanem tego typu produkcji, ta z tego wpisu absolutnie nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia i nie będę o niej pisał w sposób pozytywny.

pinokio

Po uruchomieniu apki od razu naszym oczom ukazuje się reklama. I już w tym momencie powinna zapalić się w głowie lampka, że Pino’s World to nie do końca fajne i profesjonalne dzieło. Utwierdzić nas w tym przekonaniu powinno też bardzo słabo wyglądające menu główne oraz wybór leveli, gdzie w większości przypadków widzimy tylko napis „Coming Soon”.

Oczywiście, gracz w Pino’s World kieruje drewnianą kukiełką o imieniu, które doskonale znacie. Zadanie bez względu na level jest zawsze takie samo i polega na niszczeniu przeciwników, zbieraniu różnych fantów oraz – rzecz jasna – dotarciu do mety. Chociaż plansze do wyjątkowo krótkich nie należą, spokojnie poradzicie sobie z tą gierką w ciągu kilkudziesięciu minut.

Autorzy Pino’s World od samego początku udowadniają, że pomysłowość nie jest ich mocną stroną. Owszem, skorzystali z Pinokia zamiast z kolejnego wąsatego hydraulika, ale nie starczyło im już umiejętności do tego, by przygotować coś zamiast ślimaków oraz śmiertelnie niebezpiecznych roślin. Szkoda, bo – szczerze powiedziawszy – mam już pomału dosyć podróbek stworzonych na podstawie innych podróbek, które z kolei powstały na bazie jeszcze innych kopii.

Do sterowania zastosowanego w platformówce nie mogę się w żaden sposób przyczepić. Nie mam jednak zamiaru wychwalać grafiki, która prezentuje się totalnie amatorsko i tak sztucznie oraz drętwo, jak to tylko jest możliwe.

Czy warto zawracać sobie głowę tą gierką? Moim zdaniem, nie za bardzo. Jeżeli lubicie platformówki, możecie zabić nudę dzięki tej gierce, jednak cudów spodziewać się nie możecie.