Pictarine – Przeglądarka zdjęć z serwisów społecznościowych

0
266

Szukacie czegoś, co pozwoli Wam przeszukiwać zdjęcia z popularnych serwisów społecznościowych bez konieczności zapraszania do grona znajomych ogromnej ilości osób? W takim razie aplikacja mobilna o nazwie Pictarine, którą miałem ostatnio okazję przetestować, z pewnością sprawdzi się w Waszym przypadku w stu procentach.

Najprościej rzecz ujmując, można nazwać Pictarine nowoczesną i pomysłową przeglądarką zdjęć. Umożliwia nam ona przeglądanie fotografii zamieszczanych przez ludzi w serwisach społecznościowych. Wyszukiwanie w niej możliwie jest dzięki tzw. hash tagom, czyli słowom kluczom z dodanym znaczkiem nazywanym popularne kratką.

Przy pierwszym uruchomieniu apki musimy zaznaczyć co najmniej trzy kategorie, z których chcielibyśmy regularnie otrzymywać zdjęciowe nowości. Do wyboru mamy, między innymi, zbiór obrazków z tatuażami, postaciami filmowymi, pięknymi miejscami czy chociażby celebrytami. Następnie zaznaczamy z jakich serwisów mają pochodzić zdjęcia. Możemy wybrać, na przykład, tylko Facebooka czy Instagrama albo zdecydować się na wykorzystanie każdego obsługiwanego przez program portalu.

Zdjęcia prezentowane są w Pictarine w zakładkach symbolizujących konkretne kategorie. Między konkretnymi zbiorami przemieszczamy się, przesuwając palcem w prawą bądź lewą stronę wyświetlacza.

Wyszukiwarka tagów zastosowana w apce działa bardzo dobrze. Niestety, ludzie w słowach kluczowych często wpisują popularne hasła, które nijak mają się do zrobionych przez nich zdjęć. Właśnie to przede wszystkim sprawia, że w niektórych sytuacjach Pictarine jest całkowicie nieprzydatne. Spróbujcie napisać chociażby Bieber, a zobaczycie, że Justina nie zauważycie na większości zaprezentowanych fotografii.

Warto wspomnieć, że program pozwala nam nie tylko na przeglądanie zdjęć, lecz także zapisywanie ich na dysku. W interfejsie Pictarine znalazło się też miejsce na system ocen, a także odtwarzacz krótkich animacji czy filmów video, zamieszczonych w sieci.

Autorzy apki dali nam możliwość śledzenia wybranych osób, a także importowania prywatnych kontaktów z sześciu „społecznościówek”. Osobiście nie przepadam za tego typu programami, tak więc raczej Pictarine nie zagości zbyt długo na moim smartfonie. Myślę jednak, że wielu z Was program przypadnie do gustu i będziecie chwalić go tak głośno, jak to tylko jest możliwe.