Pico Pets – sympatycznie i pokemonowo

0
638

Dzieckiem już nie jestem, ale Pokemony lubiłem, lubię i chyba jeszcze długo będę lubił. I naprawdę cieszę się z tego, że powstają coraz to ciekawsze gry nawiązujące do popularnej niegdyś kreskówki. Jedną z nich jest dostępna od niedawna w Google Play produkcja o nazwie Pico Pets. Mam nadzieję, że jeszcze  o niej nie słyszeliście i chętnie przeczytacie to, co dla Was przygotowałem.

Na początku naszej przygody w Pico Pets mamy okazję wybrać jedno z kilku dostępnych stworzeń. Podobnie jak bohater wspomnianych przeze mnie Pokemonów, możemy zdecydować się tylko na jednego zwierzaczka. To dzięki niemu będziemy mogli rozpocząć polowanie na nowych podopiecznych i ostatecznie stać się mistrzem nad mistrzami.

W grze nie przemierzamy wirtualnego świata w dowolny sposób. Cele naszych wędrówek są z góry określone i przedstawiane są na liście dostępnych misji. Żeby odblokować jedną planszę, trzeba przejść poprzednią i tak dalej. Oczywiście, do każdego z poziomów możemy wrócić i powinniśmy to robić. Dlaczego? Bo każde wyzwanie to szansa na złapanie nowego stwora, a niektóre z nich pojawiają się w danym levelu tylko sporadycznie.

Jeżeli chodzi o system walki, jest on nieco inny, niż w podobnych produkcjach. Pico Pets oferuje nam zabawę, w której najpierw wybieramy kolejność wykonywanych przez nas ruchów, a dopiero później widzimy efekty naszych starań. Jeżeli, na przykład, okaże się, że zaatakowaliśmy w rundzie, w której przeciwnik wybrał obronę, marnujemy okazję. Innymi słowy – wszystko zależy tu głownie od naszego szczęścia, a nie jakichś nadzwyczajnych umiejętności taktycznych.

Poke… tzn. zwierzaki w Pico Pets zdobywa się, energicznie dotykając ekranu. Nie jest to jakieś specjalnie trudne, ale – niestety – wiąże się z wydatkiem. Mimo to, warto zbierać jak najwięcej podopiecznych, gdyż w późniejszych etapach jeden czy dwóch to zdecydowanie za mało, by wygrać pojedynek lub – co najważniejsze – pokonać bossa znajdującego się na końcu planszy.

Apka prezentuje się bardzo dobrze. Występująca w niej kolorowa grafika idealnie komponuje się z rozgrywką, dlatego raczej nie ma sensu na nią narzekać. Cóż, niestety, zmuszony jestem nieco skrytykować samą rozgrywkę. Z jednej strony jest dość oryginalna, ale prawda jest taka, że po kilku minutach zaczyna nam się porządnie nudzić.