PickCrafter – „pykałem” kilofem… i teraz boli mnie ręka

0
1606

Gra Cookie Clickers, w której zadaniem gracza jest w zasadzie tylko dotykanie wirtualnych ciasteczek, była swego czasu jedną z popularniejszych produkcji dostępnych w Google Play. W chwili obecnej została nieco zdetronizowana. Ale nie przez bardziej zaawansowaną apkę, lecz jej minecraftowego konkurenta o nazwie PickCrafter.

We wspomnianym przeze mnie Cookie Clickers, oraz grach do niego podobnych, można powiedzieć, że ćwiczymy sprawność rąk. W przypadku PickCrafter jest nieco inaczej, bowiem tutaj do pracy zatrudnić musimy nie jeden czy dwa palce, a przede wszystkim… nadgarstek. Jeżeli jeszcze nie domyśliliście się dlaczego tak jest, jestem przekonany, że nigdy w życiu nie mieliście okazji korzystać z kilofa.

kilof

Opisywana gierka stawia przed nami jeden cel – niszczyć bloczki znajdujące się na ekranie. Wykonując charakterystyczny ruch ręką, wprawiamy w ruch naszą broń i tym samym wydobywamy konkretną liczbę różnych materiałów. Po zebraniu odpowiedniej ilości piasku, drewna, śniegu i innych możemy zdecydować się na ulepszenie wyposażenia. Co ciekawe, nie mam tu na myśli samego krasnoludzkiego narzędzia do kopania.

W sklepiku dostępnym w PickCrafter udostępnione są poszczególne części uzbrojenia, owce, a nawet konkretne bloczki, na przykład, diamentowe. Wydawanie osiągniętych przez nas „picksów” sprawia, że uderzenia są skuteczniejsze, a w niektórych przypadkach jesteśmy nawet w stanie zwiększyć liczbę wykonywanych ruchów bez żadnej aktywności z naszej strony.

PickCrafter osadzony jest w typowo minecraftowym, pikselowym świecie, tak więc ciężko w jednoznaczny sposób wypowiadać się na temat zastosowanej tu grafiki. Osobiście absolutnie nic do niej nie mam, choć zdaję sobie sprawę, że chodzą po tym świecie osoby mające zupełnie odmienne zdanie od mojego. Właśnie dlatego o czysto wizualnych aspektach wolę się nie wypowiadać i zachęcam Was do zerknięcia na screeny.

kilof1

Gra z tego wpisu jest darmowa. Co to oznacza? Po pierwsze – wyświetlają się w niej od czasu do czasu reklamy. Po drugie – możemy skorzystać z mikropłatności, które, co tu dużo mówić, wyjątkowo ułatwiają życie człowiekowi zajmującemu się „kilofowaniem”.

Aha, żeby nie było, że nie uprzedzałem – grając w PickCrafter trzeba bardzo mocno trzymać smartfona w dłoni. W przeciwnym wypadku można stracić swoje urządzenie raz na zawsze.