Pet Rescue Saga – na ratunek zwierzakom… z Facebooka

7
1249

W grach typu match-3 zazwyczaj chodzi o zdobywanie określonej liczby punktów bądź usunięcie z góry skonkretyzowanych elementów planszy. Inaczej jest w przypadku Pet Rescue Saga, gdzie gracz  podczas łączenia ze sobą kolorów musi przede wszystkim… uwalniać zwierzątka.

Jak wskazuje na to sama nazwa produkcji, głównymi bohaterami Pet Rescue Saga są zwierzęta. Celem gracza jest sprowadzenie na sam dół planszy odpowiedniej ilości wspomnianych milusińskich. Aby to uczynić, należy rozbijać wirtualne pudełeczka w tym samym kolorze. Autorzy nie narzucają nam ilości elementów, które możemy wykorzystać. Rozbijać możemy więcej niż trzy, ale nie mniej niż dwa.

pet

O ile na samym początku wykonanie powierzonego nam zadania nie sprawia większych problemów, to z czasem w levelach pojawia się coraz więcej utrudnień, które skutecznie psują nam zabawę. Wśród przeszkadzajek spotkać możemy, między innymi, klatki, platformy, na których zatrzymują się pudełeczka, a także bomby. Na szczęście, po zdobyciu określonej ilości punktów mamy możliwość skorzystania z fajerwerków, które niszczą jedną kolumnę kolorowych, wirtualnych przedmiotów. Nie zabrakło też innych „ulpeszaczy”. Niestety, każdy z nich kupić można jedynie za prawdziwe pieniądze.

pet1

Poza mikropłatnościami, minusem produkcji Pet Rescue Saga jest bez dwóch zdań także limit żyć nałożony na gracza. Każde niepowodzenie kończy się utratą jednego serduszka. Jeżeli nie mamy ich już na koncie (a maksymalnie można mieć tylko 5) – musimy czekać, by znów spróbować swoich sił. Oczywiście, istnieje też możliwość  poproszenia o serduszkowy gift ludzi z Facebooka.

A skoro już o Facebooku mowa, warto zauważyć, że mimo iż Pet Rescue Saga oferuje ponad 200 poziomów do przejścia, do ich odblokowania co jakiś czas potrzebni są nasi internetowi znajomi. Rozumiem, że gra może być ściśle powiązana z portalem społecznościowym, ale wydaje mi się, że do tego stopnia to już lekka przesada.


logo-app
Pet Rescue Saga
King
0   
qrcode-app