Pastry Paradise – gdzie kucharek sześć, tam… nie ma w co grać! [VIDEO]

0
556

Gameloft raz po raz stara się zrobić grę podróbkową, która będzie doskonalsza od samego oryginału. Czy im to wychodzi? Trudno jednoznacznie to stwierdzić, ale ich najnowsza łamigłówka o nazwie Pastry Paradise daje nam do zrozumienia, że niektóre gierki po prostu nie powinny być podrabiane. Dlaczego? Bo kompletnie nic nowego nie wnoszą do mobilnego świata.

Pastry Paradise to produkcja, która opowiada nam o środowisku kucharzy. Nie chodzi w niej jednak o to, aby gotować zupy w wirtualnych garnkach albo piec ciasta w pikselowych piekarniach. Jak zapewne wyjaśniły Wam to już screeny, opisywana gierka to nic innego, jak kolejny match-3. Zadanie gracza jest więc stosunkowo proste – łączyć ze sobą co najmniej trzy takie same elementy i zdobywać jak największą ilość punktów.

ame1

W apce z tego wpisu – co raczej jest oczywiste – nie mamy do czynienia z diamentami, żelkami czy też innymi tego typu rzeczami. Tutaj najważniejsze są smakołyki takie jak rogaliki, serduszkowe ciasteczka oraz niebieskie torty ze świeczkami. Zazwyczaj nie jest ważne, które z nich wykorzystamy. Musimy mieć jednak na uwadze fakt, że zdarzają się sytuacje, w których połączenie trzech elementów jest niewystarczające i musimy starać się wykonywać bardziej skomplikowane kombinacje.

Autorzy Pastry Paradise pozwoli nam przemieszczać kolorowe elementy planszy w standardowy sposób lub na skos. Mamy dzięki temu nieco więcej możliwości, ale niestety – to tylko jedna z nielicznych rzeczy, które możemy nazwać w nowym dziele Gameloftu czymś oryginalnym. Wszystko inne wydaje się być wyssane z palca z konkurencyjnych produkcji. I jakoś mnie to za bardzo nie dziwi.

game

Plansz do przejścia w grze jest całe mnóstwo. Wszystkie z nich przedstawione są na mapce, która prezentuje się uroczo i kolorowo. Problem jest tylko taki, że po zmarnowaniu pięciu szans, musimy odczekać kilkanaście minut na regenerację jednego serca. Oczywiście, istnieje możliwość automatycznego odnowienia żyć, ale wiąże się to z pewnymi kosztami. Cóż, po Pastry Paradise raczej można było się spodziewać skupiska mikropłatności.

Od czasu do czasu zdarzą się w gierce tzw. wyzwania specjalne, w których skupiamy się na czymś nieco innym, niż ślepe zdobywanie określonej liczby punktów. Wydaje mi się jednak, że ludzie z Gameloftu musieliby się dużo bardziej postarać, by kogokolwiek zachęcić do pobrania swojej „macz trójki”. Po prostu wszystkie występujące tu elementy powtarzają się w innych grach niczym Megahity na Polsacie. I jak tu człowiek ma się z nich cieszyć?