Pass It – prostota, dzięki której przetrwacie niejedną nudę

0
254

W poczekalni do lekarza, w autobusie, na przerwie w szkole czy pracy, a nawet podczas „posiedzenia” w łazience – produkcja o nazwie Pass It powinna przydać się w Wam w wielu okolicznościach. Nie jest to kolejny przedstawiciel skomplikowanych tytułów. To zdecydowanie coś bardziej wyszukanego, a jednocześnie bardzo minimalistycznego i wciągającego.

W gierce Pass It naszym zadaniem jest doprowadzenie swego rodzaju wirtualnej gwiazdki do samego środka planszy, czyli inaczej mówiąc skupiska ruszających się przeszkadzajek. Mimo że meta wydaje się cały czas w zasięgu ręki, dotarcie do niej w bardzo krótkim czasie może przysporzyć Wam niemałych problemów.

pass

Trudno pisać o Pass It, ponieważ jest to jedna z najprostszych gier, jakie w życiu widziałem. Menu główne składa się tylko z tego, co powinno, a liczba plansz jest jedną, wielką tajemnicą (no, chyba że o grze trochę poczytamy, zamiast od razu zacząć działać). Warto też wspomnieć, że jeżeli już jakąś ukończymy, nie możemy do niej wrócić, podobnie jak nie ma żadnego sposobu na to, by pominąć jakiekolwiek z przygotowanych wyzwań.

Jeżeli bawi Was nie tylko bicie rekordów, lecz także zdobywanie wirtualnych pieniążków czy też innych podobnych elementów, zdecydowanie nie odnajdziecie się w Pass It. Nie ma tutaj żadnego sklepiku z gadżetami, jak i niczego, co można by było nazwać wyszukanym, oryginalnym dodatkiem.

pass1

Do sterowania gwiazdką służy nam w tym przypadku tylko jeden ruch. Wystarczy dotknąć ekranu, a „główna bohaterka” od razu przejdzie do działania i ruszy do przodu. Jak się zapewne domyślacie, musimy mieć na uwadze, że przeszkody cały czas się poruszają, co z kolei oznacza, że musimy wyczuć bardzo dobry moment, by przejść dalej. Żeby Was nieco zmotywować, powiem wprost – skucha oznacza rozpoczęcie levelu od totalnego zera.

Jedyną rzeczą, która może Wam przeszkadzać w Pass It, są reklamy. Nie znajdziecie tutaj mikropłatności czy też limitów żyć. Co do grafiki, moim zdaniem, prezentuje się ona nie najgorzej. I zdecydowanie trzeba przyznać, że zasługuje na pochwały. W końcu minimalizm jest teraz w modzie, czyż nie?