Paper Monsters – papierowy świat, który poprawia humor

0
470

Paper Monsters to z pozoru zwykła platformówka, w której skaczemy po przeciwnikach, omijamy przeróżne przeszkody oraz zbieramy błyskotki. Możecie jednak być pewni niemal w stu procentach, że gdy tylko zdecydujecie się zainstalować na smartfonie produkcję studia Crescent Moon Games, dobry humor nie przestanie Was opuszczać.

Świat przedstawiony w Paper Monsters to barwna kraina, która zbudowana jest z wirtualnego papieru. Występuje tutaj ogromna ilość mniej lub bardziej groźnych przeciwników o różnych kształtach, natomiast nam przychodzi kierować poczynaniami ludzika o kwadratowej głowie zbudowanego z nieładnie wyglądającego brązowoszarego kartonu.

W zależności od planszy spotykamy w grze papierowe wybuchające bomby, latające smoki, dinozaury i tym podobne, niezwykle oryginalne, kreatury. Mimo że każdy rywal posiada swoje cechy charakterystyczne, wszystkich niszczymy, skacząc im po głowach czy co tam posiadają.

W trakcie wykonywania poszczególnych misji zbieramy guziki, które na koniec planszy zostają przeliczone na punkty. Od czasu do czasu zdarza się spotkać również ładnie zapakowane prezenty, gdzie zazwyczaj znaleźć można dużego, złotego guzika. Służy on jako wirtualna waluta i możemy przeznaczać go na kupowanie dla głównego bohatera różnych ubranek i nie tylko.

Jakie ciuchy przygotowali dla nas autorzy Paper Monsters? Dosłownie przeróżne. Począwszy od śmiesznych nakryć głowy, a kończąc na fajnie wyglądających bluzach, które pozwalają kartonowi upodobnić się do człowieka.

Mimo że standardowy tryb rozgrywki i tak jest w stanie ukraść nam wiele minut z życia, w opisywanej grze zdecydowano się na stworzenie aż czterech form zabawy. Rzecz jasna nie wszystkie z nich dostępne są od samego początku. Runnerowa mini-gierka odblokowywana jest, na przykład, po ukończeniu całego pierwszego rozdziału klasycznej przygody.

Sterowanie w Paper Monsters jest dosyć nietypowe. Wprawdzie kierujemy tutaj wirtualnym ludzikiem jak w innych apkach tego typu, lecz kiedy nie korzystamy z dotykowej konsolki, ta po prostu jest niewidoczna. Dzięki temu możemy cały czas podziwiać trójwymiarowy świat zbudowany z równie nieprawdziwego papieru.

A naprawdę jest się czym zachwycać, jeśli chodzi o grafikę. Ludzie z Crescent Moon Games w swojej platformówce odwalili kawał dobrej roboty, co – moim zdaniem – dostrzegą również i ci najbardziej wybredni użytkownicy smartfonów.