Paint Monsters – kolorowe match-3 prosto z Beverly Hills

0
398

Na pewno nie będziecie zdziwieni, kiedy Wam powiem, że wśród wielu nowości, jakie w ostatnim czasie pojawiły się w Google Play, znalazło się kilka produkcji z gatunku match-3. Najbardziej obiecująco z nich prezentowała się ta o nazwie Paint Monsters, dlatego to właśnie ją postanowiłem sprawdzić w pierwszej kolejności. Oczywiście, nie będę już teraz pisał, czy warto zainteresować się tą gierką, czy też nie. Cała treść mojej recenzji powinna Wam to wyjaśnić.

Za stworzeniem Paint Monsters stoi studio SGN mające swoją siedzibę w amerykańskim Beverly Hills. Na pierwszy rzut oka nazwa może nie mówić Wam zbyt wiele, ale jeżeli interesujecie się typowo logicznymi produkcjami, jestem przekonany, że skojarzycie tę firmę chociażby za sprawą tytułu Panda Pop, który opisywałem na łamach Androidweba jakiś czas temu.

paint

Jak wskazuje na to sama nazwa, w Paint Monsters ważną rolę odgrywają stworki będące tak naprawdę plamkami farby. Wspomniane stworzenia posiadają różne barwy i miny, ale zdecydowanie dwie cechy mają ze sobą wspólne – są bardzo pokojowo nastawione do ludzi i mogą pochwalić się porządnym poczuciem humoru. Nie można jednocześnie zapominać, iż posiadają takich samych wrogów, którymi są… atramentowi, czarni żołnierze.

Zdradziłem Wam już na samym początku, że Paint Monsters to typowa gra match-3. Co prawda możemy tutaj łączyć ze sobą elementy na bardzo wiele sposobów, chociażby na skos, ale cel pozostaje niezmienny – zbierać punkty i przechodzić z jednej planszy na drugą. Jeżeli chodzi o ilość etapów do ukończenia, na chwilę obecną jest ich 150. Biorąc pod uwagę, że w planach są aktualizacje, liczba czekających na nas wyzwań jest jak najbardziej do przyjęcia.

paint1

Podczas rozgrywki polegającej na kompletowaniu ze sobą co najmniej trzech kleksów w tym samym kolorze, jesteśmy w stanie tworzyć kombinacje aktywujące konkretne power-upy. Klocki działające w wyznaczonym pionie lub poziomie na pewno już doskonale znacie z innych podobnych apek, dlatego nie ma sensu pisać na ich temat zbyt wiele.

Oczywiście – jak to w match-3 – nie mogło w Paint Monsters zabraknąć limitu żyć. Każda nasza skucha wiąże się z utratą jednego serduszka, które regeneruje się przez równe trzydzieści minut. Jak sobie z tym poradzić? Można kupić wirtualne monety, ale ich cena zdecydowanie do najniższych nie należy, co z całą pewnością warto podkreślić.