Pac-Man Friends – żółta kuleczka i jej niewidzialni kumple

1
531

Studio Namco Bandai nie rezygnuje z tworzenia produkcji z Pac-Manem w roli głównej i chwała mu za to, bo bez względu jak one wyglądają i bawią, zawsze odświeżają w głowie wspomnienia z dawnych lat.  Jeżeli podobnie jak miliony ludzi na całym świecie lubicie pomagać charakterystycznej żółtej kulce w ucieczce przed przebiegłymi duszkami o różnych kolorach, mobilna apka Pac-Man Friends należy do tych pozycji, obok których nie możecie przejść w Google Play obojętnie.

Gra Pac-Man Friends zadebiutowała w sklepie z androidowymi produkcjami dosłownie kilkanaście godzin temu. Nie powinniście zatem dziwić się, że ma jak na razie bardzo niewielką liczbę pobrań oraz rekomendacji od innych użytkowników. Jednocześnie chciałbym Was przestrzec przed zbyt pochopnym podejmowaniem decyzji o skreśleniu opisywanej produkcji z listy godnych uwagi tytułów. Pamiętajcie, że Namco Bandai to nie bez powodu uznana marka.

Nowa apka z wiecznie głodnym okrągłym stworkiem rozpoczyna się od ciekawie prezentującego się intro, w którym dowiadujemy się, że Pac-Man został uwięziony przez duszki, a następnie uwolnił się z łańcuchów i postanowił raz na zawsze zrobić porządek ze swoimi wrogami. Oczywiście, od początku do końca przy oglądaniu filmiku towarzyszy nam charakterystyczna muzyczka, jaką bez problemu skojarzy nawet mało doświadczony gracz.

Rozgrywka w Pac-Man Friends nie różni się wiele od pierwowzoru, gdzie poruszaliśmy się po labiryncie i zbieraliśmy kulki oraz owoce. Tutaj również staramy się osiągać jak najlepsze rezultaty punktowe oraz robimy wszystko, by nie dać się przechytrzyć ganiającym nas przeciwnikom. Różnica polega jednak na tym, że zabawa podzielona jest na etapy różniące się od siebie konstrukcją oraz poziomem trudności. Ale, ale. Nie mówicie „hop”, bo to jeszcze nie wszystko.

W każdym levelu w Pac-Man Friends próbujemy ratować z opresji głównego bohatera, a także jego przyjaciół. Nie byłoby w tym prawdopodobnie nic trudnego, gdyby nie fakt, iż wspomniane stworki naśladują ruchy Pac-Mana. Sprawy nie ułatwia za bardzo nawet przezroczystość niektórych istotek, choć na pewno jest to swego rodzaju ułatwienie.

Autorzy opisywanej gry nałożyli na nas limit żyć i zdecydowanie jest to moim zdaniem największa wada. Muszę także ponarzekać nieco na reklamy, które – według mnie – w tego typu produkcjach nie powinny stanowić jednych z najczęściej oglądanych przez gracza elementów. Ewidentnie starano się nas udobruchać, tworząc power-upy, ale to także nie do końca się udało, gdyż dostępne są one odpłatnie.