On The Run – od teraz każdy może poszaleć na szerokiej autostradzie

0
563

Autostrada z pięcioma pasami to w Polsce widok, którego prawdopodobnie jeszcze przez długi czas nie będziemy mogli doświadczyć własnymi oczami. Na szczęście, jest na to rada i wcale nie mówię tu o wybraniu się do Stanów czy Niemiec. Jeżeli pobierzecie na swojego smartfona On The Run, w mgnieniu oka przeniesiecie się na szeroką drogę szybkiego ruchu, a Waszym zadaniem będzie… zbyt szybko się nie rozbić.

W produkcji On The Run gracz kieruje żółtym Fiatem 500. Mimo że nie jest to auto kojarzone z bardzo dobrymi osiągami, w wirtualnym świecie można nim poszaleć. Nie chodzi tutaj jednak tylko o to, by rozwinąć jak największą prędkość. Bardzo istotne jest przede wszystkim omijanie samochodów i bicie rekordów, które wyrażone są w przebytych metrach.

run

Podczas gry mamy do dyspozycji tylko dwa dotykowe przyciski. Odpowiadają one za skręcanie w prawo bądź lewo. Proste jak drut, tak więc raczej nie trzeba tego zbyt szczegółowo tłumaczyć. Warto zaznaczyć jedynie, że na drogach w On The Run występują też niebieskie błyskawice. Po zebraniu trzech takich symboli dostajemy „speeda” i przez kilka sekund możemy nie tylko pędzić, lecz również „wymiatać” samochody, które staną na naszej drodze.

Jak to bywa w przypadku większości motoryzacyjnych apek, w On The Run umożliwiono nam modyfikację posiadanego pojazdu i jego podstawowych cech. Niestety, muszę Was zmartwić, że do zmiany są tylko cztery parametry, a jeżeli chodzi o kupno zupełnie nowej maszyny… wcale nie jest lepiej.

Zdobywane przez nas punkty sumują się i tworzą coś w rodzaju EXP-a. Dzięki temu możemy zdobywać wyższe poziomy doświadczenia, które przydają się do odblokowywania tras oraz niektórych wozów specjalnych. Jeżeli nie chcecie czekać, możecie skorzystać z mikropłatności. Osobiście nie wydaje mi się jednak, by było to konieczne, aby dobrze się bawić.

Nie ma co ukrywać, że On The Run pozwala na zabicie nudy. Szkoda tylko, że wirtualny bak bardzo szybko się opróżnia i musimy czekać na jego automatycznie zapełnienie. Z drugiej jednak strony nie chce mi się wierzyć, aby ktoś potrzebował grać w tego typu produkcje przez długie godziny bez przerwy.