Offroad Legends 2 – samochodowe zmagania po dzikich drogach

0
324

Niektóre samochody lepiej nadają się do szaleństwa po równym asfalcie, a inne przystosowane są do nieco bardziej dzikich terenów. Jeżeli terenowe auta od zawsze wywoływały u Was znacznie większe bicie serca, niż te tradycyjne, jestem przekonany, że długo nie będziecie mogli oderwać wzroku od Offroad Legends 2.

Gra opisywana w tym wpisie stworzona została dla osób, które nie tyle lubią się ścigać, co stawiają raczej na umiejętne kierowanie pojazdem w nieco bardziej ekstremalnych sytuacjach. Co raczej nie jest trudne do przewidzenia, Offroad Legends 2 pozwala nam zasiąść za kierownicę typowej terenówki i sprawdzenie jej możliwości w terenie. W jaki sposób się to odbywa? Za chwilę wszystko stanie się jasne.

Autorzy Offroad Legends 2 przygotowali kilka rodzajów zabawy. Mimo że różnią się od siebie nazwą i paroma drobnostkami, zawsze chodzi o to, by zdobyć jak najwięcej gwiazdek. Niekiedy wystarczy szybko przejechać jakiś tor, a niekiedy trzeba… umiejętnie się rozbić i zgarnąć żółte symbole w powietrzu.

W trybie Kariery nie rywalizujemy z komputerowymi kierowcami. Podzielony jest on po prostu na kilkanaście etapów, w których do ukończenia mamy różnorakie wyzwania. Im lepiej to wszystko zrobimy, tym większa satysfakcja. Oczywiście, to nie jedyny profit. Kolejnym jest odblokowanie nowych plansz i – rzecz jasna – szansa zdobycia zupełnie nowego samochodu (wirtualnego!).

Ciekawą opcją, o której muszę wspomnieć, jest zakładka „Kids playground”. Co to takiego? Najprościej rzecz ujmując, jest to wersja gry stworzona specjalnie z myślą o najmłodszych. Tory nie są w niej wyjątkowo skomplikowane, a większość błędów jest wybaczana. Myślę, że jeżeli macie w domach przyszłych miłośników czterech kółek, na pewno ucieszą się z instalacji Offroad Legends 2.

Multiplayer w samochodówkach to niemalże standard. W Offroad Legends 2 również go nie zabrakło, ale – niestety – do wyjątkowo rozbudowanych zdecydowanie nie należy. Ujmę to krótko – spodoba się jedynie tym, których satysfakcjonują pojedyncze wyścigi i nie mają głowy do publicznych turniejów czy okazjonalnych eventów.