Office Rumble – znokautujesz szefa?

0
433

Ludzie pracujący w biurach zazwyczaj są eleganccy i uśmiechnięci, jednak – jak pewnie doskonale wiecie – ich prawdziwe „ja” skrywa wiele mrocznych tajemnic. Znakomicie pokazuje to jedyna w swoim rodzaju bijatyka Office Rumble, w której o pozycję mistrza walczą nie tylko zwykli pracownicy, lecz również brzuchaci szefowie.

Uruchomienie właściwej rozgrywki po instalacji Office Rumble zajmuje jeszcze kilka chwil. Mimo iż do pobrania jest dodatkowo kilkanaście plików, przed rozpoczęciem całego procesu przygotowawczego… wyświetlają się oferty specjalne wirtualnych monet. Moim zdaniem, to wielkie nieporozumienie i mało profesjonalne zagranie, za które autorom opisywanej apki na pewno nie należą się pochwały.

boss

Choć w nazwie gry występuje angielskie słowo oznaczające biuro, akcja Office Rumble rozgrywa się w bardzo różnych miejscach i zdecydowanie nie zawsze są to lokalizacje, które nadają się do spokojnego pisania na komputerze czy też czytania raportów. Wśród plansz dostępnych w gierce znaleźć można, między innymi, wirtualne metro czy też zatłoczoną, miejską ulicę.

Jak to w bijatykach, głównym celem w Office Rumble jest pokonanie przeciwnika, zanim ten zrobi to z nami. W przypadku dzieła studia PNIX Games najczęściej pojedynki odbywają się w systemie drużyna na drużynę, który pozwala nam wystawić do pojedynczego wydarzenia nawet trzech kolegów lub koleżanek z biura. Zanim jednak tak się stanie, trzeba w ogóle kupić sobie dodatkowych zawodników, a do tego – jak wiadomo – potrzebujemy pieniędzy.

Na samym początku gra pozwala nam jedynie na walkę w jednym trybie zabawy, ale osiągany przez nas postęp odblokowuje kolejne rozgrywki. Dzięki temu nabijanie wirtualnych guzów i podbijanie oczu nie jest zbyt monotonne. To na pewno spory plus.

W trakcie potyczek w Office Rumble używamy nie tylko standardowych ciosów. Arsenał „broni” każdej z postaci jest całkiem spory, ale – rzecz jasna – odkrycie wszystkich jego zakamarków zajmuje więcej niż kilka przysłowiowych minut. A jakby tego było mało, dodatkowe modyfikacje czy power-upy nie należą do najtańszych, a więc trzeba sporo się namęczyć, by dostać niektóre z nich.

Sterowanie jest w tym przypadku najprostsze z możliwych. Lewa strona ekranu odpowiada za obronę, prawa – za atak. Co do grafiki, zrobiła na mnie pozytywne wrażenie i jestem przekonany, iż spodoba się nawet tym, którzy mają wybredny gust.