Neon Hack – bo do hackowania to trzeba mieć głowę!

0
485

Neon Hack – wbrew temu, na co może wskazywać nazwa – nie nauczy Was włamywania się do systemów informatycznych, ani nie da okazji do spróbowania zrobienia tego w świecie wirtualnym. Jakby na to nie patrzeć, produkcja studia Epic Pixel i tak jest całkiem fajna. Dlaczego? Bo trzeba w niej nieźle ruszyć głową!

Zamek znajdujący się w logotypie firmy stojącej za stworzeniem Neon Hack przywołuje na myśl budowlę ze znaczka Disneya. Niestety, opisywanej apce brakuje sporo do dzieł z Myszką Miki i innymi. Jeżeli jednak sama grafika czy też mnóstwo dodatkowych elementów nie jest dla Was czymś szczególnie ważnym, powinniście być pocieszeni.

patt

Skąd słowo „hack” w nazwie gry? Autorzy mówią wprost, że przy tworzeniu Neon Hack inspirowali się blokadami ekranu, które można wyłączyć, rysując odpowiednie gesty. I rzeczywiście – właśnie takie wzorki przychodzi nam tu odwzorowywać. Co ciekawe, wiemy dokładnie, jak wyglądają, ale mimo to realizacja powierzonego zadania nie należy do wyjątkowo prostych czynności.

Pierwszych dziesięć plansz nie stanowi najmniejszego problemu. Zakropkowane pole rozgrywki robi się coraz większe, ale wypełnianie go żółtymi kuleczkami wymaga w zasadzie tylko podstawowego myślenia. Gorzej zaczyna się robić wtedy, gdy niektóre z miejsc trzeba wykorzystać podwójnie. Oczywiście, to nie jedyna taka „niespodzianka”, jaka na nas czeka, ale jedna z tych, które bardzo zmieniają nasze podejście do gry i nie pozwalają nam na najmniejszą chwilę dekoncentracji.

patt1

Przykro mi, ale nie jestem w stanie odpowiedzieć Wam na pytanie, ile dokładnie plansz oferuje Neon Hack. Minimalistyczny interfejs ma to do siebie, że nie jest zbyt praktyczny. Nie można, na przykład, sprawdzić w tym przypadku dostępnych leveli ani też wrócić do tych, jakie już ukończyliśmy. No, albo przynajmniej ja nie potrafię tego zrobić.

Nie mogę ocenić grafiki zastosowanej w grze bardzo pozytywnie. Szczerze mówiąc, średnio mi przypadła do gustu. Na szczęście, to nieliczna wada. Kolejną są na swój sposób mikropłatności, chociaż tych nie ma jakoś zatrważająco dużo, ponieważ służą tylko do kupowania podpowiedzi oraz wyłączania reklam.