NBA General Manager 2015 – koszykówka nie tylko dla „dryblasów”

0
1267

Żeby być dobrym koszykarzem, przede wszystkim należy mieć dobre warunki fizyczne. Na szczęście, wcale nie trzeba być typowym „dryblasem”, żeby odnosić sukcesy w roli menedżera. Moje słowa mogą być dla Was niewystarczająco przekonywujące, ale myślę, iż gierka NBA General Manager 2015 pozwoli Wam zapamiętać, iż w świecie „kosza” liczą się nie tylko centymetry wzrostu!

W grze opisywanej w tym wpisie nie będziecie musieli konstruować spektakularnych akcji, bronić się przed atakami rywali oraz przeprowadzać zmian w trakcie spotkania. Nie powinno to jednak dla Was oznaczać, że w NBA General Manager 2015 jest niewiele do roboty. Bo choć wydawać by się mogło, że zarządca drużyny tylko siedzi na krześle i zarabia pieniądze, lista jego obowiązków jest naprawdę bardzo rozległa.

nbaa

Do zostania wirtualnym menedżerem potrzebujemy konta. Możemy je utworzyć na kilka sposobów. Z moich obserwacji wynika, że najwięcej użytkowników korzysta z profilu na Facebooku, ale nawet  tradycyjna rejestracja nie jest w tym przypadku bardzo skomplikowana, bowiem ogranicza się tylko do podania wymyślonej nazwy, zaznaczenia kraju i zaakceptowania regulaminu.

NBA General Manager 2015 dostępne mamy wszystkie zespoły występujące na co dzień w NBA. Z racji tego, iż gra posiada licencję najlepszej koszykarskiej ligi świata, zawodnicy, z którymi mamy w niej do czynienia, to nic innego jak wirtualne odpowiedniki prawdziwych osób. Na pewno jest to ogromna zaleta, którą doceni każdy szanujący się fan „kosza”.

Kierowanie losami klubu polega nie tylko na rozgrywaniu meczów sezonowych. Produkcja mobilna daje nam, między innymi, okazję do tego, by przeprowadzać transfery, zmieniać wyjściowe składy oraz dbać o finanse i marketing drużyny. Za dodatkową opłatą w NBA General Manager 2015 możemy również nabywać umiejętności specjalne podopiecznych. Niestety, na tego typu przyjemności można sobie pozwolić głównie dzięki mikropłatnościom.

Rozgrywka w grze toczy się między prawdziwymi użytkownikami. Oznacza to, że nie ma tutaj mowy o wirtualnych oponentach dostosowanych do naszych umiejętności czy wiedzy. Na pewno dodaje to NBA General Manager 2015 odpowiedniego smaczku, choć – nie ma co ukrywać – że determinuje też nas do wydania nieco prawdziwych pieniędzy.

Interfejs apki jest przejrzysty i nie ma wątpliwości, że należy mu się pochwała. Osobiście, jestem nieco zawiedziony dźwiękami. Po grze ściśle związanej z NBA spodziewałem się jakiejś skocznej muzyki albo chociażby fajnych efektów, natomiast tak naprawdę nic z tych rzeczy nie otrzymałem. Cóż, jak to mówią, wszystkiego mieć nie można.