Naughty Kitties – to nie tak jak myślisz, kotku! [VIDEO]

0
482

Nazwa gry Naughty Kitties niektórym panom skojarzyła się pewnie z tym, z czym nie do końca powinna. Mam jednak nadzieję, że dzięki temu wpisowi zrozumiecie, że niegrzeczne kociaki nie zawsze muszą oznaczać… no, wiadomo.

Przetestowałem już w swoim życiu naprawdę ogromną ilość gier, dlatego też spokojnie mogę napisać, że Naughty Kitties to dosyć oryginalna produkcja. Co prawda, widać w niej wpływ endless runnerów oraz tower defense’ów, ale sama w sobie jest jedyna w swoim rodzaju. I właśnie dlatego – moim zdaniem – zasługuje na chwilę uwagi.

naughty

Naughty Kitties wcielamy się w kociaki będące członkami załogi latającego statku. Mimo że główni bohaterowie są dosyć uroczy, ich wygląd nie powinien nikogo z Was zwieść. Prawda jest bowiem taka, że futrzaki z opisywanej gierki należą do tajnej organizacji, która powstała po to, by walczyć z kosmitami atakującymi naszą planetę.

Celem w grze jest pokonanie maszyną jak największego dystansu, niszcząc przy tym wszystkich napotkanych wrogów. Trudność polega – rzecz jasna – głównie na tym, że nasz statek nie jest niezniszczalny, a kociaki także bardzo łatwo zranić i pokonać. Co zatem musimy robić, by w Naughty Kitties zbyt szybko nie przegrać? Przede wszystkim musimy w odpowiednim momencie zmieniać skład naszej ekipy.

Wśród bohaterów gry Naughty Kitties znaleźć możemy speców od różnych rzeczy. Jeden kociak strzela do obcych z bazooki, drugi stawia na bardziej automatyczną i szybszą broń, natomiast trzeci to tzw. złota rączka, czyli miłośnik naprawiania tego, co zepsute.

Wraz z naszym postępem, zdobywamy coraz to wyższe poziomy doświadczenia i tym samym mamy okazję do odblokowania nowych żołnierzy. Oczywiście, po każdej planszy zdobywamy w Naughty Kitties wirtualną walutę i to tak naprawdę głównie dzięki niej możemy upgrade’ować podopiecznych oraz ewoluować ich w silniejszą i efektywniejszą odmianę.

Na pewno zabawa oferowana w apce potrafi się po pewnym czasie znudzić. W końcu jeszcze się taki nie urodził, którego nie bierze ziewanie po kilku godzinach spędzonych na śrubowaniu rekordu. Niemniej jednak, moim zdaniem, Naughty Kitties to całkiem ciekawa propozycja, która nie powinna Was zmęczyć równie szybko, co współczesne runnery bądź układanki z gatunku match-3.

Na pochwałę zasługuje na pewno w tym przypadku również oprawa graficzna. To ona jest tym, co nadaje gierce odpowiedniego klimatu. Muszę – niestety – przyznać, że nieco gorzej jest z dźwiękami, które raczej nie należą do wyjątkowo pobudzających.