MyTherapy – albo czegoś nie rozumiem, albo ta apka jest bezużyteczna!

0
370

Aplikacja mobilna MyTherapy została stworzona po to, by przypominać chorym o lekach, niezbędnych pomiarach oraz aktywności fizycznej. Przez ostatnie kilka dni testowałem ją na wiele sposobów i jeśli mam być szczery, nie znalazłem dla niej żadnego, sensownego zastosowania.

Program z tego wpisu jest niezwykle prosty w obsłudze, dzięki czemu bez problemu poradzą sobie z nim nawet starsi użytkownicy smartfonów. Jak nietrudno się domyślić, to właśnie przede wszystkim dla nich tworzy się tego typu narzędzia, choć nie twierdzę, że młodzi są zdrowi i nie muszą regularnie zażywać lekarstw.

ther1

MyTherapy miało być czymś więcej niż „przypominaczem”. Wnioskując po nazwie, wydawało mi się, że będę miał do czynienia z apką, która będzie pomagała użytkownikowi w określonym celu. Przykład? Ktoś chce schudnąć – proszę bardzo, przypominam czego ma nie jeść, ktoś chce poprawić badania – robię wszystko, by jakoś mu w tym pomóc, a nawet daję konkretne instrukcje na każdy dzień tygodnia.

Niestety, z bólem stwierdzam, że MyTherapy to kolejny program, pozwalający jedynie na przeglądanie historii dotyczącej leków i – tak jak już pisałem – przypominający o ich przyjmowaniu. Swego rodzaju nowością są jedynie alarmy, które możemy ustawić w sprawie biegania, spacerów albo wykonywania konkretnych pomiarów.

therapy

Autorzy MyTherapy przygotowali dla nas listę najpopularniejszych aktywności oraz całą masę czynników, jakie zwykle się bada w przypadku mniej lub bardziej popularnych chorób. Niestety, wszystko dostępne jest tylko po angielsku. Śmiem twierdzić, że właśnie dlatego nie ma sensu instalować tej apki nawet swoim dziadkom. Lepiej ustawić im już cykliczne powiadomienia w telefonie. Będzie prościej, szybciej i bez zagranicznych „krzaczków”.

Wpisując wyniki swoich badań (czy to związanych z ciśnieniem, czy cukrem), możemy wygenerować w programie specjalny wykres, który zostanie wysłany nam na e-mail w celu wydrukowania.Kolejną fajną opcją dostępną w MyTherapy byłaby możliwość dodawania leków do prywatnej bazy za pomocą aparatu. Szkoda tylko, że apka dość średnio radzi sobie z polskimi medykamentami, jakich nie ma na zagranicznych rynkach. A w takim przypadku wspomniana funkcja jest po prostu bezużyteczna.