musiXmatch – odtwarza, rozpoznaje i pokazuje teksty piosenek!

0
433

Moim faworytem wśród programów do rozpoznawania muzyki był jeszcze do niedawna znany i ceniony SoundHound. Mimo że korzystałem z niego przez naprawdę długi czas, kilka dni temu zmuszony byłem go odinstalować. Wszystko dlatego, że odkryłem świetną aplikację musiXmatch, która – co tu dużo pisać – ma to, co powinna. Bez zbędnych udziwnień i przereklamowanych fajerwerków.

Nie można nazwać musiXmatch tylko i wyłącznie odtwarzaczem utworów muzycznych. Bo nie tylko dla samego słuchania piosenek powinno się ten program zainstalować. Nadaje się on również świetnie do rozpoznawania dźwięków albo wyszukiwania tytułów na podstawie dłuższych bądź krótszych fragmentów tekstów. A dodatkowo jest całkowicie bezpłatny… no, może z tym nie do końca jest aż tak kolorowo.

Opisywana aplikacja bardzo dobrze sortuje pozycje umieszczone w naszej muzycznej bibliotece. Dzięki tej prostej funkcji nie musimy bawić się w tworzenie folderów czy innych grupek, aby w jednym „worku” zamieścić wszystkie piosenki z konkretnego gatunku. Oczywiście, możemy przeglądać tutaj pliki nie tylko patrząc na samą kategorię, lecz także wykonawców.

Odtwarzacz, jak to odtwarzacz, spisuje się raczej bezbłędnie. Nie dlatego jednak warto zainstalować musiXmatch na swoim urządzeniu. Warto mieć tę apkę głównie ze względu na fakt, że w trakcie odsłuchiwania piosenek wyświetla nam ona dobrze dopasowane teksty konkretnych utworów. Co ciekawe, opcja ta dostępna jest zarówno dla polskich, jak i zagranicznych piosenek. Muszę przyznać, że byłem tym bardzo zszokowany. Oczywiście, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Jeżeli tekst dostępny w bazie programu okaże się odbiegający od rzeczywistości, możemy go edytować. Do tego typu „zabaw” potrzebne nam jest już jednak konto w serwisie musiXmatch. Na szczęście, rejestracja zajmuje tylko kilka sekund, tak więc śmiało można się na nią skusić, nawet będąc przeciwnikiem wypełniania wszelakich formularzy.

Mimo że na samym początku nieco w to powątpiewałem, musiXmatch znakomicie spisuje się również jako narzędzie do rozpoznawania piosenek. Te anglojęzyczne jest w stanie podać nam na tacy dosłownie w dwie, trzy sekundy, ale i z rodzimymi radzi sobie bardzo przyzwoicie. Nie słucham – co prawda – wielu mało znanych piosenek z polskiego podwórka, ale te, które posiadałem, rozpoznano ze stuprocentową skutecznością.

Tak, jak napisałem na samym początku, program z tego wpisu jest darmowy. Niestety, w korzystaniu z niego przeszkadzają nam nieco reklamy, ale można sobie z nimi poradzić. Wystarczy dziesięć złotych miesięcznie. To chyba nie tak wiele, prawda?