Mroczne Legendy 2 – łabędzia telenowela

0
580

Gry polskiego studia Artifex Mundi można albo kochać, albo nienawidzić. Jeżeli bliżej Wam do tego, by wygłaszać na ich temat negatywne opinie, prawdopodobnie nic nie zmieni Waszego zdania. Mimo wszystko, mam nadzieję, że wśród Czytelników jest więcej fanów polskich przygodówek. A wszystko to dlatego, że postanowiłem opisać dzisiaj dla Was jedną z nowszych apek tego gatunku o nazwie Mroczne Legendy 2. 

Jak zawsze, Polacy zadbali o każdy szczegół w swojej produkcji. Od pierwszego uruchomienia człowiek czuje, że obcuje z interaktywnym filmem, a nie grą mobilną. Mimo że wstęp dla niektórych może być dość długi, warto podejść do niego z odpowiednim nastawieniem i nie zniechęcać się. Bo kiedy rozgrywka już się rozkręci, po prostu nie sposób wyłączyć smartfona i zająć się czymś zupełnie innym.

Opisywana produkcja opowiada o losach pewnej uzdrowicielki z baśni o sześciu łabędziach, która zostaje wezwana do ciężko chorej młodej królowej. Po pewnym czasie, sama przypadłość władczyni staje się nieco mniej znaczącym problemem, a jakby tego było mało, z królestwa znika książę. Nasze zadanie jest zatem więcej, niż tylko jedno. Oczywiście, celem numer jeden jest wyleczenie zleceniodawczyni, ale nie możemy przy tym zapominać o innych, równie istotnych, wątkach.

Tak naprawdę w Mroczne Legendy 2 od samego początku do końca staramy się dowiedzieć, co takiego przeskrobała królowa, że los postanowił ukarać ją tak ogromną ilością nieszczęść. Jeżeli graliście już kiedykolwiek w dzieła Artifex Mundi, nie zdziwicie się, kiedy Wam powiem, że najważniejsze jest tutaj rozmawianie z wirtualnymi bohaterami oraz wykonywanie zadań – zarówno tych logicznych, jak i takich, które polegają na odnajdywaniu ukrytych przedmiotów.

Łącznie czeka na nas w grze ponad 40 poziomów do ukończenia. Żeby ciągle coś się działo i nie robiło nam się nudno, po niektórych ukończonych levelach pojawiają się wątki fabularne. Szczerze powiedziawszy, nie sądziłem, że historia o królowej, łabędziach i tym podobnych w jakikolwiek sposób mnie wciągnie. Okazało się, iż całkowicie nie doceniłem swojego gustu.

Nie można nic złego napisać o grafice i dźwiękach zastosowanych w Mroczne Legendy 2. Niestety, musicie mieć na uwadze to, że gierka nie jest w pełni darmowa. Aby ukończyć ją w stu procentach, trzeba wyjąć z portfela nieco złotówek. Dobra wiadomość jest taka, że trwa właśnie przecena pełnej wersji.