Mr. Right – najbardziej prawy dżentelmen świata

0
500

Obiecałem sobie, że nie będę poruszał tematów lewicy czy prawicy, ale w przypadku recenzji gry Mr. Right jest to mi niezbędne. Bohater tej produkcji to specyficzny człowiek, który dla zasady skręca zawsze w prawą stronę. I nieważne, że może przez to wpaść pod samochód, utopić się w głębokiej rzece albo „zanurzyć” się w przepaści!

Chciałoby się wykrzyczeć – nareszcie coś nowego! Uruchamiam w czwartek wieczorem Google Play, sprawdzam nowości i od razu wpadam na Mr. Right. Jest to gra całkowicie inna od reszty proponowanych tytułów. Przede wszystkim – oferuje fajną rozgrywkę, w której nie ma mowy o powielanych pomysłach, natomiast jest ogromny powiew świeżości.

right1

Kwadratowy ludzik ubrany w elegancki dżentelmeński strój wybiera się na rankę ze swoją ukochaną. Po drodze wstępuje kupić balonika w kształcie serca, a później przypomina sobie, że wypada także mieć dla wybranki kwiaty. Oczywiście, muszą być czerwone i piękne, dlatego najlepiej po prostu… zerwać je bezpośrednio z miejskich terenów. Pewnie wszystko byłoby okej i w ogóle bym o tym nie pisał, gdyby nie fakt, że w Mr. Right drogi są bardzo kręte, a my – masz ci los – możemy korzystać tylko z prawej strony!

Od razu uprzedzam, że Mr. Right nie jest łatwą apką. Niektórzy wyłamują się w niej na drugim poziomie i żalą się w Google Play: „hej, tego nie da się przejść!”. Owszem, da się. Ba, można to nawet zrobić w kilkanaście sekund, zyskując przy tym najwyższą z możliwych ocen naszych starań. Trzeba jednak umieć główkować i szybko analizować rozmaite warianty.

right

Przez pierwszych kilkadziesiąt minut gry byłem tak nią zafascynowany, że w ogóle nie dostrzegłem tego, że jest w niej limit serduszek. Wystarczą dwa dolary i zostaje to wyłączone, więc raczej jest to uczciwa propozycja i trudno się do czegokolwiek przyczepić.

Aha, w Mr. Right mamy też kilkudziesięciu bohaterów do wyboru. Inaczej się prezentują, a niektórzy dodatkowo dają nam w gratisie spory zapas energii. Supcio, bomba, cud, miód i malina! 🙂